TwitterFacebook

Grajewo zapłaci ponad 3 mln zł kary?

Sąd pierwszej instancji uznał, że miasto Grajewo ponosi odpowiedzialność za to, iż wykonawca budowy Pływalni Miejskiej i Centrum Tradycji Mleczarstwa-Muzeum Mleka w Grajewie, nie dotrzymał umówionego terminu zakończenia prac. Ponieważ wyrok jest nieprawomocny, władze miasta zapowiadają odwołanie od decyzji sądu.

W czerwcu 2014 roku została zaproponowana miastu budowa niecki basenowej w innej technologii niż ta zawarta w projekcie. Początkowo miała być to niecka w systemie MYRTE (skręcane płytki aluminiowe), zaś zaproponowano system spawany, który miał być o wiele lepszy. Wykonawca został wtedy zobowiązany do przedstawienia oferty i kalkulacji kosztów, która miała być korzystniejsza lub równoważna do poprzedniej. Proces tejże zamiany trwał, gdyż musiało zostać to zaopiniowane przed inspektorów budownictwa i architekta. Samorządowcy otrzymali całą dokumentację w sierpniu 2014 roku. Przez cały ten okres zleceniobiorca podtrzymywał termin w jakim wykona całą inwestycję. Następnie we wrześniu 2014 roku miasto zwróciło się do Urzędu Marszałkowskiego o otrzymanie pozwolenia na taką zamian , ponieważ to on sprawuje nadzór pod kątem zgodności prawnej. W tym wypadku chodziło głównie o przepisy dotyczące zamówień publicznych. W połowie września 2014 roku Urząd Marszałkowski odpowiedział, że jest to dość ryzykowne, gdyż zachodzi duże ryzyko naruszenia przepisów zamówień publicznych. W tamtej chwili miasto niezwłocznie odpisało firmie wykonującej inwestycje, że nie wyrażają zgody na zmianę technologii niecki basenowej. Firma nie odpuściła. W końcu były burmistrz Grajewa zaakceptował zmianę technologii w grudniu 2014 roku. Inwestycja miała zostać wykonana do 31 marca 2015 roku. Wykonawca niestety nie dotrzymał terminu i oddał ją z 63 dniami zwłoki 3 czerwca 2015 roku.

Sprawa oparła się w sądzie, gdzie wykonawca zarzuca miastu odwlekanie decyzji dotyczącej budowy niecki basenowej, dlatego nie wyrobił się w ustalonym wcześniej terminie. Sąd Okręgowy w Łomży wydał wyrok, w którym miasto ma zapłacić karę finansową w kwocie ok 3 mln 400 tys złotych plus 120 tysięcy kosztów postępowania sądowego. Jest to wyrok nieprawomocny, a miasto składa apelację – wyjaśnia Maciej Bednarko, zastępca burmistrza.

Czy apelacja miasta zostanie przyjęta i czy uda się ochronić budżet miasta przed tak dużą karą finansową? To okaże się w najbliższych miesiącach.

Paulina Wiśniewska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *