TwitterFacebook

Dziś 66. rocznica zamordowania Jana Kmiołka, ps. Wir i Stanisława Kowalczyka, ps. Baśka

Jest bohaterem ziemi wyszkowskiej i pułtuskiej. Zgromadził w swoim oddziale kilkudziesięciu, podobnych do niego, młodych ludzi, którzy nie zgodzili się na powojenną, komunistyczną rzeczywistość. Wśród ludności cywilnej cieszył się szacunkiem i pomocą. Po kilkumiesięcznym śledztwie Jan Kmiołek, ps. Wir, Fala, Mazurek został zamordowany na terenie Więzienia Mokotowskiego wraz z kolegą z oddziału Stanisławem Kowalczykiem, ps. Baśka. Dziś przypada 66. rocznica ich śmierci.

„Wir” od 1941 r. był żołnierzem ZWZ-AK w Obwodzie Pułtusk. Po tzw. wyzwoleniu kontynuował działalność konspiracyjną. Uczestniczył w akcji uwolnienia ponad 70 więźniów z więzienia w Pułtusku 25 listopada 1946 r. Zgodnie z rozkazem przełożonych dowództwa miejscowego Zrzeszenia „WiN” ujawnił się w kwietniu 1947 r. Jednak już niebawem ponownie poszedł „do lasu”. W decyzji utwierdzały go napływające informacje o zmuszaniu ujawnionych członków podziemia do podpisywania deklaracji współpracy z UB, represjach stosowanych wobec odmawiających pracy agenturalnej, a nawet o mordowaniu byłych uczestników działalności niepodległościowej. 1 maja 1947 r. Jan Kmiołek, w uzgodnieniu z dowódcami wznowił działalność podziemną, organizując oddział partyzancki. Przez oddział Wira przewinęło się ponad 20 partyzantów. Dowodem na społeczną świadomość celowości i bohaterstwa członków oddziału jest fakt, iż przez 4 lata działalności Jan Kmiołek zbudował „siatkę” ok. 400 osób, u których zdobywał nocleg, aprowizację i miejsce do przechowania broni. Większość żołnierzy pochodziła z gmin Obryte, Długosiodło i Wyszków. Prawie wszyscy zostali zabici w potyczkach lub zostali zgładzeni na mocy sfingowanych procesów i wyroków sądów komunistycznych.

http://wzasiegu.pl/wyszkow/bratanek-jana-kmiolka-mowili-nam-zesmy-z-bandytow-ale-ja-sie-nigdy-janka-nie-wstydzilem-wywiad/

Ciało „Wira” odnaleziono podczas ostatniego etapu prac na Łączce (wiosna 2017). Jak wielokrotnie powtarzał prof. Krzysztof Szwagrzyk (wiceszef IPN), etap ten był wyjątkowo trudny, gdyż odnajdywano najczęściej fragmenty ludzkich szkieletów, które zostały zniszczone i rozczłonkowane w wyniku prac ziemnych w 1982 roku i w latach późniejszych. Wtedy to, a był to początek stanu wojennego w Polsce, komuniści rozpoczęli budowę murowanych grobów, w których chowano wysokich stopniem funkcjonariuszy wojska ludowego PRL. Dlatego też odkryte przez ekipę prof. Szwagrzyka szczątki polskich bohaterów były często niekompletne i zniszczone.

Aby uniknąć pozostawienia choćby fragmentu kości pomordowanych przez bezpiekę partyzantów, prawie 200 wolontariuszy przesiewało na sitach każdą garść ziemi, pochodzącą z jam grobowych. Przez ich ręce „przeszło” kilkadziesiąt ton. Dzięki pracy tych wspaniałych ludzi o pięknych sercach wiemy, iż nie pozostawiliśmy tam nikogo. Wydobyliśmy wszystkich, którzy zostali bestialsko zamordowani i zakopani bez należytego szacunku w bezimiennych dołach śmierci – mówił przy zakończeniu prac prof. Krzysztof Szwagrzyk.

http://wzasiegu.pl/wyszkow/wyszkow-nie-ma-wiekszej-milosci-jak-oddanie-zycia-za-przyjaciol-swoich/

Jan Kmiołek i Stanisław Kowalczyk zostali zamordowani na terenie więzienia przy ul. Rakowieckiej 7 sierpnia 1952 roku. Ciało Jana Kmiołka odnaleziono po ponad 65 latach od jego śmierci.

Chwała i Wieczna Pamięć Poległym!

xtt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *