TwitterFacebook

Dźwięki piaskiem malowane [FOTO]

Trzy serca i jedna historia która je zjednoczyła, czyli Męka Pańska na gitarę, perkusję i piasek. Tak mógłby brzmieć tytuł multimedialnego projektu z którym Katarzyna Perkowska, Piotr Kurstak i Witek Wilk przyjechali do Łomży w ramach obchodów tegorocznych Światowych Dni Młodzieży.

Tak mógłby brzmieć tytuł tego projektu. Mógłby, lecz nie brzmi, bo muzycy usunęli się na bok, a w trakcie ŚDM dosłownie zeszli ze sceny, by dać miejsce Temu, dla którego doszło do tego spotkania: Perkusja, gitara, podświetlany stół na którym Kasia rysowała – artyści byli gdzieś z boku, prawie, że w zupełnej ciemności. Muzyków oświetlały tylko delikatne kolorowe refleksy, dzięki którym mogli widzieć instrumenty. W centralnym miejscu stał za to duży ekran, na którym z rzutnika wyświetlane były malowane przez Kasię sceny. W sali panował mrok.

To Jezus ma być w centrum – mówił Piotr Kurstak, artysta, muzyk, założyciel Scholi Adonaj, organizator warsztatów muzycznych i corocznego festiwali Bogu Dźwięki – to tak oficjalnie, a prywatnie: mąż, ojciec, wyjątkowo skromny i cichy człowiek. Mówiąc „cichy” nie mam na myśli nieśmiałości czy zamknięcia, przeciwnie, Piotr jest wciąż w ruchu, z ludźmi, szczególnie z młodzieżą. Myślę raczej o wewnętrznym wyciszeniu, którym odznaczali się ludzie… święci, autentycznie wierzący.

Przy okazji Światowych Dni Młodzieży spotkaliśmy się przy kawie i rozmawialiśmy o projekcie: „Dźwięki w godzinie ciszy”, o muzyce, o powstającym z inicjatywy Piotra miejscu, które gromadzi i pomaga rozwijać się muzykom chrześcijańskim, ale to były tylko preteksty. To były preteksty do odpowiedzi na pytanie, które zadałam Piotrowi gdzieś między wierszami: Czy można powiedzieć, że modlicie się muzyką i innych zapraszacie do tej modlitwy ? Piotrek odpowiedział bez zastanowienia, że taki jest ich główny cel…

Piotr opowiedział też o inspiracjach do tego projektu. Nie były to hity Hillsongu, ani piosenki TGD. Inspiracja do „Dźwięków w godzinie ciszy” płynęła z dwóch źródeł. Po pierwsze były to motywy tradycyjnych pieśni: „Ogrodzie oliwny, Ludu mój ludu, W krzyżu cierpienie…” Po drugie była to „Pasja” w objawieniach Katarzyny Anny Emmerich. To co Piotra szczególnie urzekło i zapaliło do pracy twórczej, to opisany w „Pasji” moment dziękczynienia, gdy Chrystus podbiegł do krzyża, który miał wziąć na ramiona, chwycił go i dziękował Ojcu za to, że może oddać swoje życie za nas.

Choć sceny ilustrowane obrazem i dźwiękiem były poruszające, prócz zainteresowanych, zasłuchanych znaleźli się też tacy, którzy przechodzili wobec męki obojętnie, ze znudzeniem. Jeszcze inni gromadzili się po bokach sali rozmawiając, śmiejąc się. Zupełnie jak wtedy, gdy Jezus umierał – zauważyła po spotkaniu Kasia Perkowska.

Beata Borkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *