TwitterFacebook

II Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego

Posiadanie na własność Biblii jeszcze kilka wieków temu było luksusem, na który nie mogli pozwolić sobie zwykli, szarzy ludzie. Pismo Święte znajdowało się w świątyniach, ewentualnie w bardzo bogatych domach. Rozpowszechnienie druku, ale także reforma, która nastąpiła po Soborze Watykańskim II wpłynęły na rozpowszechnienie lektury Pisma Świętego wśród wiernych. W najbliższą niedzielę (15.04) odbędzie się drugi Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego, który rozpocznie tydzień biblijny, warto jednak sięgać po Pismo Święte nie tylko od święta.

Był czas kiedy tekst Pisma Świętego jako taki był przeznaczony dla specjalistów, osób przygotowanych. Słowo Boże docierało do wiernych poprzez wyjaśnianie tegoż tekstu na katechezie, tak zwanej religii, w salach parafialnych czy też salach szkolnych, w ramach homilii, rekolekcji, kazań. W ostatnich latach, można powiedzieć, że od soboru, ale też wcześniej pewne inicjatywy były podejmowane, mamy bardzo mocną zachętę, abyśmy Słowo Boże osobiście brali do ręki i żebyśmy to Słowo czytalimówi ks. Jan Krupka, diecezjalny moderator dzieła biblijnego.

Pismo Święte jest nieocenionym, wciąż nie odkrytym skarbem. Ks Jan Krupka przypomniał, że można powiedzieć w przenośni, że jest to list Boga do człowieka, zapis słów, które niosą w sobie przesłanie nieśmiertelne i wieczne.

Bardzo często stosowanym „obrazkiem” jest mówienie, że Pismo Święte jest listem Pana Boga do człowieka, listem Pana Boga do ludzi. Jeśli Pan Bóg kieruje do nas swoje słowo jako formę spisaną, to wydaje się rzeczą jak najbardziej właściwą, żeby każdy z nas ze Słowem Bożym w sposób bezpośredni się zapoznawał, nie tylko korzystając z wyjaśnień katechizmowych i komentarzy, które na pewno są nam pomocne, pozwalają nam wiele rzeczy zrozumieć, które nie zawsze są łatwe do odczytania i zrozumienie, kiedy bierzemy do ręki tekst Pisma Świętego. Niemniej jednak mamy taką zachętę, która ciągle na nowo rozbrzmiewa i dociera do nas, aby to Boże Słowo było przez każdego z nas czytane, właśnie jako list Pana Boga skierowany do nas, jako słowo Pana Boga skierowane także do współczesnego człowieka, wśród których to ludzi jestem także i ja – mówi ks. Krupka.

W tym roku w tygodniu biblijnym ale także w całym roku liturgicznym uwaga wiernych kierowana jest szczególnie na list św. Pawła apostoła do Rzymian. Ruch biblijny rozesłał do każdej z parafii w naszej diecezji materiały, które mogą zostać wykorzystane w celu pogłębienia swojej wiedzy w tygodniu biblijnym, ale nie tylko wtedy. Ponieważ skarb, którym jest Pismo Święte jest współcześnie bardzo łatwo dostępny, warto karmić się nim, choćby po trosze każdego dnia.

Beata Borkowska

5 komentarzy

  1. Och! Odpowiedz

    Metafora LISTU jest infantylna i fatalna…
    Biblia to pisemna RECEPCJA Objawienia Boga, czyli Jego ujawniającego się działania w historii, osiągającego swoją kulminację w Jezusie Chrystusie. Biblię napisali ludzie przyjmujący w wierze to Objawienie; uczynili to oczywiście w ludzkich językach (hebrajski, aramejski i grecki), a Duch Święty czuwał, by ta recepcja była pełna i nieomylna (natchnienie).
    Czytając Biblię, wierzący staje zatem BEZPOŚREDNIO (sakrament słowa) wobec objawiającego się Boga, napełnia się Jego Duchem…
    Gdyby to był list zrzucony przez Boga z nieba, to jak wyjaśnić, że go napisali ludzie, i jak wyjaśnić, że w nim żywo obecny jest sam Bóg?

    1. uczeń Pana Odpowiedz

      List Boga do człowieka dla mnie jest najpiękniejszym przybliżeniem i zachętą by sięgnąć do Bożego Słowa! A 🙂 i tak może mówić tylko ten kto kocha czyta i żyje Tym Słowem!

      1. też uczeń Pana Odpowiedz

        Bóg objawia po prostu SIEBIE SAMEGO, a nie pisze o sobie listy… On do naszych serc przychodzi bezpośrednio (tym jest łaska)… Nawet Jezus (Wcielony Syn Boży) nie pozostawił po sobie ŻADNEGO tekstu…
        Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK, nn. 75-82) określa Pismo Święte jednym z dwóch (obok Tradycji) SPOSOBÓW przekazywania Objawienia, które swoją pełnię osiągnęło w Jezusie… O Apostołach i mężach apostolskich (czyli autorach NT) KKK poucza, że „wspierani natchnieniem Ducha Świętego na piśmie utrwalili wieść o zbawieniu” (n. 76).
        Jeśli Słowo Boże piszemy wielką literą, to mamy na myśli samego Chrystusa – On jest Słowem Bożym (Logosem); natomiast Pismo Święte to słowo Boże (aczkolwiek wyrażone językiem ludzkim)…
        Muzułmanie twierdzą, że ich Koran sam Allah podyktował Mahometowi po arabsku… Nam Bóg Biblii nie podyktował, natchnienie nie jest dyktandem… Chrześcijaństwo to nie religia martwej księgi (listu), lecz żywego Słowa Bożego (tj. Chrystusa) wciąż działającego mocą Ducha w swoim ludzie…
        Istnieje w przestrzeni teologicznej metafora, że Biblia to „list miłosny” Boga do ludzi, ale tu chodzi o coś innego – o żar miłości Bożej charakteryzujący Biblię…

  2. uśmiech Odpowiedz

    Dobry komentarz jest wtedy jak jest krótki! A tu widzę tylko jakąś zazdrość!

    1. też uczeń Pana Odpowiedz

      no proszę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *