TwitterFacebook

Ks. Tomasz Wilga: Miłość Marianny Biernackiej do synowej to prawdziwa miłość matczyna

„To jest ta miłość, która wszystko zwycięża, jest taką miłością matczyną, która tuli rzeczywiście dziecko i chce dla tego dziecka jak najlepiej. Jest gotowa oddać życie, żeby tylko dziecko przeżyło” – mówił w poranku „Siódma 9” ks. Tomasz Wilga (diecezja łomżyńska), opowiadając o życiu bł. Marianny Biernackiej, która w czasie wojny oddała życie za synową oczekującą dziecka.

„Przyszedł trudny czas II wojny światowej, rok 1943. W czerwcu partyzanci wykonali wyrok na policjancie niemieckim. Za to groziła akcja odwetowa. Do domu Biernackich 1 lipca weszli Niemcy, którzy wcześniej otoczyli cały Lipsk i mieli listę 50 osób do rozstrzelania. (…) Kiedy odczytano, które osoby w tym domu są do eksterminacji, okazało się, że ciężarna synowa Marianny ma iść na śmierć. Wtedy Marianna uklękła przed oprawcą, prosząc, by to ona poszła, a nie synowa (…) Kiedy Niemiec się zgodził, razem z synem zostali przetransportowani do Grodna, a 13 lipca 1943 r. poniosła śmierć męczeńską razem z 49 mieszkańcami Lipska na fortach w Naumowiczach” – opowiadał ks. Wilga.

Jak podkreślił, bł. Marianna Biernacka to postać wielowymiarowa.

„Mariannę można by było pokazywać w wielu wymiarach życia. Oczywiście ten czyn, który był najistotniejszy, a więc oddanie życia za synową i jej nienarodzone dziecko, czyni z niej patronkę dzieci nienarodzonych. Ale też to, że ona przez wiele lat przy synu żyła jako wdowa. Jakże często wdowom, które żyją w naszych rodzinach, jest trudno trwać i dawać świadectwo. Marianna może być też patronką wdów. Oczywiście też patronką teściowych”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *