TwitterFacebook

Misja arcybiskupa Hosera

„Medjugorie jest miejscem, gdzie ludzie doznają pożytku duchowego i powinno być otoczone opieką duszpasterską” – tłumaczył arcybiskup Hoser, którego papież Franciszek niedawno mianował specjalnym wizytatorem apostolskim przy parafii w Medjugorie.

Trochę historii

Jest 24 czerwca 1981 roku. Środa. Z ubogiej wioski Bijakovici w zachodniej Hercegowinie oddalają się w kierunku gór trzy nastoletnie dziewczęta – siedemnastoletnia Vicka, rok młodsza Ivanka i piętnastoletnia Mirana. Oddalają się na tyle, żeby rodzice nie mogli zobaczyć, co robią. Na tyle jednak blisko, żeby bez trudu wrócić do domu na noc. Idą w kierunku wzgórza Crnica do miejsca zwanego Podbrdo. Chcą tam „posłuchać radyjka i palić papierosy z dala od ganiącego wzroku rodziny”. „Dziewczęta ze szczegółami relacjonowały, że otoczyło je światło, a w świetle tym stała kobieca postać z dzieckiem na ręku. Dziewczyny rozpoznały w niej «Gospę». Tym słowem mówiący po chorwacku katolicy określają Świętą Marię. Po chwili przechodzili w tamtym miejscu dwaj chłopcy, niosący jabłka z cudzego sadu. Uciekli, ale jeden z nich – szesnastoletni Ivan – zaraz wrócił i również widział to samo, co dziewczęta. Następnego dnia wieczorem nastolatki wróciły na to miejsce w większej grupie. Do dotychczasowej czwórki dołączyli siedemnastoletnia Marija i dziesięcioletni Jakov. Twierdzili, że jakaś nieznana siła wciągnęła ich na wzgórze w taki sposób, że w ogóle nie czuli kolczastych krzaków i ostrych fragmentów wystających skał, które zwykle bardzo utrudniają wspinanie się w tamtym miejscu. Gdy znaleźli się na górze, znów zobaczyli Gospę, a jakaś moc dosłownie rzuciła ich na kolana.” Tak – według opisu protestanta, który przeszedł na katolicyzm, Wayne’a Weible’a – rozpoczęła się seria prywatnych objawień maryjnych w parafii Medjugorie w Republice Bośni i Hercegowiny, wchodzącej wtedy w skład Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. I choć jugosłowiańska milicja robiła wszystko, aby ludzie nie gromadzili się i nie odprawiali modlitw oraz nabożeństw, wieść o wizjach nastolatków rozchodziła się lotem błyskawicy. I to wszystko mimo komunistycznej cenzury w mediach i braku internetu. Medjugorie szybko stało się znane na całym świecie.

Objawienia

Papież Franciszek tłumaczy, że wszystkie objawienia lub domniemane objawienia należą do sfery prywatnej, nie należą do zwyczajnego nauczania Kościoła. „Co się tyczy Medjugorje, została utworzona komisja pod przewodnictwem kardynała Ruiniego. Utworzył ją Benedykt XVI. Pod koniec 2013 czy na początku 2014 r. kardynał Ruini przekazał mi raport z prac komisji. W komisji zasiadali wybitni teologowie, biskupi i kardynałowie. Znakomici. Raport komisji Ruiniego jest bardzo, bardzo dobry.” Zarówno raport Ruiniego, jak i papież rozróżniają dwa etapy objawień w Medjugorie. „Pierwsze objawienia” – kiedy „widzący” byli młodzi, oraz obecne objawienia, które „widzący” rzekomo nadal mają. Ostateczna decyzja Watykanu i samego papieża na temat objawień w Medjugorie jeszcze nie zapadła. Jednak należy podkreślić, że dla Franciszka bardzo ważny jest aspekt duchowy i duszpasterski Medjugorie, to znaczy fakt, iż ludzie tam się nawracają i zmieniają życie. „I nie dochodzi do tego za sprawą czarodziejskiej różdżki. Tego faktu nie można zanegować. Teraz, aby temu się przyjrzeć, mianowałem zdolnego biskupa” – oświadczył ojciec święty, odnosząc się do nominacji arcybiskupa Henryka Hosera, który został specjalnym wysłannikiem Watykanu do Medjugorie.

Papieski wysłannik

„Po niemal czterech dekadach nie istnieje żaden znak (…) tylko fantazje!” – w tak dosadnych słowach biskup Mostaru kolejny raz podważył domniemane objawienia w Medjugorie. W wydanej nocie watykańskie biuro prasowe poinformowało, że arcybiskup Hoser został mianowany „wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym dla parafii w Medjugorie na czas nieokreślony. Jest to nominacja wyłącznie duszpasterska, będąca kontynuacją misji specjalnego wysłannika Stolicy Apostolskiej dla parafii w Medjugorie, powierzonej arcybiskupowi Hoserowi 11 lutego 2017 roku i zakończonej przez niego w minionych miesiącach” – wyjaśniono w komunikacie. „Z tajemniczą misją, powierzoną przez papieża Franciszka, pojechał tam arcybiskup warszawsko-praski Henryk Hoser.” Kościół cały czas zastanawia się, co zrobić z milionami wiernych, którzy pielgrzymują do Medjugorie, nie zważając na to, że kolejni papieże nie uznali objawień. „Franciszek, jak wiele na to wskazuje, stara się nie dopuścić, aby wokół Medjugorie powstał odłam katolicyzmu nieposłuszny papieżowi.” Misja arcybiskupa Hosera rozpoczęła się parę tygodni temu. Najpóźniej w lipcu arcybiskup ma złożyć Franciszkowi raport o sytuacji duszpasterskiej w miejscu tak ważnym dla wielu katolików. To tu co roku przyjeżdżają miliony pielgrzymów, wierząc, że wydarzył się cud. Sześć osób, którym 36 lat temu na wzgórzu pod Medjugorie miała się ukazać Maryja, twierdzi zaś, że cały czas doznaje objawień. Choć rozbudzają emocje i wiarę, Watykan zwleka z ogłoszeniem, czy je oficjalnie uznaje. Mało zresztą prawdopodobne, by tak się stało, bo też nigdy dotąd Kościół nie potwierdził swym autorytetem objawień wciąż trwających i niezakończonych.

Owoce Medjugorie

Jako specjalny wysłannik papieża do miasteczka w Bośni i Hercegowinie, odwiedzanego co roku przez 2,5 mln osób, arcybiskup Hoser miał w zeszłym roku za zadanie zapoznanie się z tamtejszą sytuacją duszpasterską, a zwłaszcza z potrzebami wiernych, którzy tam pielgrzymują. Zwracano uwagę na wyłącznie duszpasterski charakter tej misji, co oznaczało, że nie dotyczyła ona oceny objawień Maryjnych, bo to jest kwestią doktrynalną. „Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Medjugorie wydaje dobre owoce duszpasterskie” – ocenia arcybiskup Henryk Hoser. Jego zdaniem, nawet jeśli Stolica Apostolska nie uzna, że mające miejsce w Bośni i Hercegowinie objawienia są autentyczne, to kult Matki Bożej będzie się wciąż rozwijał. Papieski wysłannik podczas swojego pobytu w Medjugorie rozmawiał z wieloma osobami. Część uważa, że rozpoczęte w 1981 r. wydarzenia mają charakter autentycznych objawień Matki Bożej, a drudzy temu zaprzeczają. Według arcybiskupa należy odróżnić te dwa istniejące tam nurty: autentycznego duszpasterstwa maryjnego, które rozwija się od 36 lat, i badań teologiczno-doktrynalnych dotyczących treści i formy tego przekazu objawień, które jeszcze nie są zakończone. Hoser uważa również, że rozstrzygnięcie kwestii prawdziwości objawień będzie istotne dla dalszej dynamiki duszpasterstwa w Medjugorie, co stanowiło główny przedmiot misji powierzonej mu przez Franciszka. Dodał, że jego zadaniem było przyjrzenie się aspektom pastoralnym, które tam zachodzą i zaproponowanie jakieś formy udoskonalenia i dopełnienia tamtejszego kultu Maryjnego. Podkreślił również, że ów kult „nie musi być związany z konkretnymi objawieniami. Tam się kładzie nacisk na tytuł Matki Bożej Królowej Pokoju – to tytuł od dawna w Kościele uznany i rozwijany w wielu miejscach na świecie. Jest wiele parafii i sanktuariów pod tym wezwaniem” – tłumaczył papieski wysłannik, dodając, że trzeba wziąć pod uwagę konteksty dzisiejszego świata i zagrożenie pokoju, które jest coraz bardziej powszechne.

Miliony pielgrzymów

Przez trzy i pół dekady Medjugorie odwiedziło kilkadziesiąt milionów pielgrzymów. Szacuje się, że rocznie przybywa tam od dwóch do dwóch i pół miliona wiernych. Część z nich twierdzi, że pobyt i żarliwa modlitwa w tym miejscu doprowadziła do pozytywnych zmian w ich życiu. Jak silna musi być wiara w związek przyczynowo-skutkowy między pielgrzymką do Medjugorie a odmianą życia, może świadczyć fakt, że wielu pielgrzymów często z odległych stron świata wraca tam z wotami wdzięczności. W różnej formie. Najbardziej widoczne dla zwykłego turysty są dziesiątki kamiennych i cementowych tabliczek, samowolnie wmurowanych w skały w okolicy Wzgórza Objawień. Są na nich wyryte intencje modlitewne albo dziękczynne wezwania. Ołtarz polowy i miejsca dla współczesnych pielgrzymów. W tle kościół św. Jakuba w Medjugorie. (/Źródło: tvn24.pl/ J. Pawłowski) A przy tym pielgrzymki do Medjugorie nie są oddolną inicjatywą świeckich wiernych. Przyjeżdżają z nimi księża i zakonnicy. Szacuje się, że od dnia pierwszych prywatnych objawień sześciorga nastolatków do dziś Msze Święte w Medjugorie odprawiło kilkadziesiąt tysięcy księży z całego świata.

Katarzyna Mackiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *