TwitterFacebook

Roraty zamiast czekolady – adwentowe postanowienia

Trwa Adwent – czas radosnego oczekiwania na przyjście Chrystusa. Wielu podchodzi do niego praktycznie, czyniąc wyrzeczenia od słodyczy, tytoniu lub portali społecznościowych. Tymczasem bardziej musimy się starać o przełom w duchowości i miłosierdziu – przypomina ks. Maciej Curyło, wikariusz w łomżyńskiej Katedrze.

Czy przyjście na świat Syna Bożego warte jest jedynie rezygnacji ze słodyczy lub oglądania niektórych programów telewizyjnych? Jezus Chrystus z miłości oddał życie za każdego z nas, ukazując kulminację ludzkiego wymiaru poświęcenia. Ta prawda wymaga  czegoś więcej niż odłożenia czekolady. Proponuję wyzwania bardziej ambitne – codzienne czytanie krótkich fragmentów Pisma Świętego i przychodzenie na Roraty odbywające się w parafii. Mówimy o mszach porannych, więc potrzeba mobilizacji ciała i ducha – zachęca ks. Maciej Curyło.

Duchowny podkreśla również, że radość adwentowa nie musi objawiać się głośnym śmiechem i ponadprzeciętną znajomością dowcipów. To po prostu pogoda ducha i spokój pozwalający odczuć realizację planu Bożego w codzienności naszego życia.

Zanim rozpoczniemy misję rozweselania całego świata, najpierw nastawmy się pozytywnie względem siebie samych. W telewizji wielokrotnie będziemy słyszeli o „magii świąt”. Tymczasem nie ma żadnej magii, tylko realne narodzenie Jezusa Chrystusa, które jest powodem do zmiany życia na lepsze. Jest wiele akcji charytatywnych, które mają na celu pomoc drugiemu człowiekowi. To źródła radości czekające na odkrycie – podsumowuje ks. Maciej Curyło.

O przeżywaniu Adwentu mówił również w niedzielnej homilii Papież Franciszek. Ojciec święty podkreślił, abyśmy w tym czasie szczerze odpowiedzieli sobie na pytanie, jak i dla kogo poświęcamy nasze życie.

pd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *