TwitterFacebook

Kwiatkowska. Żarty się skończyły

Intymny portret „kobiety pracującej”

W wieku siedemnastu lat zdecydowała, że nigdy nie będzie mieć dzieci.
Nie chciała sławy, ale sława ją pociągała.
Nawet, kiedy opiekowała się chorym mężem, w pokoju obok odbywały się próby.
Przyrzekła sobie, że jeśli nie zostanie artystką, to pójdzie do klasztoru.

Solidna, punktualna i niebywale pracowita. Legenda polskiego radia i telewizji. Imponowała mistrzostwem w teatrze i na estradzie. To dla niej teksty pisał Gałczyński. Rozśmieszała do łez.

Prywatnie – pełna sprzeczności. Manewrowała między domem a pracą, luksusem a skromnością, skupieniem a przygnębieniem. W wywiadach oszczędna, tajemnicza, skłonna do konfabulacji.

Jaka naprawdę była Irena Kwiatkowska?

Marcin Wilk jako pierwszy dotarł do nie publikowanych dotąd pamiętników artystki, dokumentów, listów oraz fotografii. Rozmawiał z osobami, które Irenę znały najlepiej – z bratanicą Krystyną, czy z wieloletnią gosposią Zofią. To pierwsza pełna biografia artystki.

Bo z Ireną Kwiatkowską żartów nie ma.
Irena Kwiatkowska żarty zostawia na scenie.

Marcin Wilk, Kwiatkowska. Żarty się skończyły, Znak, Kraków 2019.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *