TwitterFacebook

Na czasie: Ocena kampanii, współpraca w Radzie Miejskiej i jaka będzie Łomża za pięć lat [AUDIO]

Kandydaci na prezydenta Łomży, którzy odpadli po pierwszej turze: Maciej Borysewicz, Tadeusz Zaremba i Zbigniew Prosiński oceniają minioną kampanię ale też nie ukrywają nadziei związanych z rozpoczynającą się kolejną, tym razem pięcioletnią kadencją samorządu. W audycji także o przyszłości Łomży, której przede wszystkim potrzeba jedności i współdziałania, a nie tworzenia powyborczych koalicji i opozycji. 

Tadeusz Zaremba: Mówiąc o kampanii – to jest duży krok do przodu. Każdy przedstawiał bardzo konkretne propozycje programowe(…)

Zbigniew Prosiński: Na pewno nie tylko ja, ale i większość spodziewała się, że będzie to dość ostra kampania (…)

Maciej Borysewicz: Dziwna, bardzo nieracjonalna, bardzo niemerytoryczna. Skupiona tylko i wyłącznie na polaryzacji dwóch stanowisk, dwóch wartości, dwóch osób (…)  

Audycja „Na czasie” – 08.11.2018  

1 komentarz

  1. Ekspert Odpowiedz

    Bezsprzecznie to Maciek Borysewicz był najbardziej dojrzałym politycznie z zaproszonego grona. Tajemnica poliszynela jest, że p. Zaremba nie ma już nic, a nic do powiedzenia w grupie radnych z jego komitetu, a Zbyszek był, jest i będzie politycznym singlem. Maciek niestety w Łomży ma szklany sufit, ale jest realistą i nie robi z tego dramatu.
    Krokodyle łzy p. Zaremby i udawanie ulgi, a nawet obrzydzenia do Rady Miasta pozostawię bez komentarza, zwłaszcza w obliczu jego „bezpartyjnych” układanek i wyczynów z początków trwającej jeszcze kadencji Rady. Jego wynik na prezydenta i do Rady Miasta, to oczywisty blamaż i czerwona kartka od wyborców. Jestem jednak spokojny, że za 5 lat, jak mu minie „obrzydzenie”, zobaczymy go znowu w samorządowych blokach startowych.
    Oczywistym jest, że obecny prezydent zabawił się w tych wyborach w wielkiego Mikołaja, obiecując wszystko wszystkim i zobaczymy co na to budżet miejski. PIS z kolei, a raczej p.Kołakowski zostawił p.Muzyk na lodzie w bardzo złym stylu, a większość elektoratu partyjnego pozapisowskiego w II turze uznała, że lepiej będzie ze słabym Chrzanowskim, niż partyjną Muzyk.
    Zakłamanie jednak wyszło ze wszystkich, skoro nie zobaczyli potwornych metod „tajemniczych” oponentów Agnieszki Muzyk. Takiego nagromadzenia nienawiści i potwornego hejtu, zrywania plakatów i puszczania w obieg insynuujących plotek, jeszcze w historii Łomży nie było. Świadczy to niestety o Łomży jak najgorzej i nie wiem jak zaproszeni radni wytłumaczą tutaj swoją słabą pamięć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *