TwitterFacebook

Nie obyło się bez wzruszeń – zakończenie roku w Szkołach Katolickich [FOTO]

Nie obyło się bez wzruszeń, podczas zakończenia roku szkolnego w Szkołach Katolickich w Łomży podziękowaniom i uściskom nie było końca.

Zarówno dla dyrekcji i pracowników, jak też dla samych uczniów był to także czas podsumowań:

Jestem zadowolony z ocen, rodzice też. Ogólnie, w całej szkole dużo było sukcesów, dyplomów z paskiem, nagród za dobrą frekwencję. To był fajny rok, myślę że w większości wszyscy są zadowoleni – mówi Adam Borusiewicz, uczeń gimnazjum.

Jak zauważa dyrektor Szkół Katolickich, ważne by mimo wszystko nie spoczywać na laurach, bo jak mawiał św. Jan Paweł II, musimy od siebie wymagać (nawet gdyby inni od nas nie wymagali):

Bardzo się cieszę, że uczniowie są zadowoleni ze szkoły, zwłaszcza gdy mówią to na koniec roku. Cieszę się, że są zadowoleni ze swoich wyników. My jak to dorośli zawsze mierzymy trochę wyżej i chcielibyśmy żeby te wyniki były jeszcze lepsze – mówi mgr Bożena Śliwowska, dyrektor Szkół Katolickich w Łomży.

Jeśli chodzi o plany wakacyjne młodzież w większości uda się na zasłużony wypoczynek morze, góry, żagle. Nie dla wszystkich jednak będzie to czas wolny, bo jak zauważa Pani dyrektor instytucja szkoły pracuje także w wakacje:

Wakacje to dla nas czas wytężonej pracy. Musimy przygotować szkołę do rozpoczęcia nowego roku szkolnego, dokonać pewnych napraw, wymian, posprzątać… tak żeby w następnym roku szkolnym dalej przygotowywać uczniów do startu w kolejne etapy dorosłości – dodaje dyrektor

Uczniowie dziękowali nauczycielom, nauczyciele uczniom. Pani Dyrektor wraz z bp. Tadeuszem Bronakowskim i wychowawcami klas wręczyli wyróżnienia i nagrody dla uczniów z najlepszymi wynikami w nauce, frekwencji i sporcie. A dla tych, którzy podjęli się trudu nauki i wychowania młodych ludzi obdarowano słodkościami z napisem:

Za to, że jednak i że pomimo
za to, że z sercem, za to że z nami
za dni zdobione szczęścia chwilami
za tę cierpliwość z duszą rozdartą
i za tę wiarę, że jednak warto
DZIĘKUJEMY.

Beata Borkowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *