TwitterFacebook

Polski romantyzm i skandynawska melancholia. Sobota z Novum Jazz Festival [FOTO]

Drugi dzień Novum Jazz Festiwal nie pozostawił wątpliwości co do poziomu wydarzenia. W auli Centrum Katolickiego im. Jana Pawła II w Łomży zaprezentowały się dwa wyjątkowe siedmioosobowe składy.

Pierwsze gorące oklaski otrzymała jazzowa kubańska formacja QYaVy, inspirująca się również brzemieniem rocka. Stylistyka nastawiona między innymi na emocje charakterystyczne dla różnych muzycznych regionów nie pozwoliła publiczności przewidzieć scenariusza koncertu.

Przyjacielem jazzu jest nieprzewidywalność. W naszym przypadku stanowi ona nawet punkt wyjścia i pewien wyznacznik istnienia zespołu. Na każdym koncercie towarzyszy nam element zaskoczenia. W myśl zawołania „Ratuj się, kto może!” wypływamy na głęboką wodę i dajemy sobie swobodę. Dzięki wolności odnajdujemy siebie. Jazz idzie do przodu, nikogo już nie powinna dziwić fuzja różnych gatunków – mówi Filip Torres, basista grupy.

Niemniej pozytywne emocje wzbudziła również polsko-norweska grupa Loud Jazz Band, mająca niemałe, bo blisko 30-letnie doświadczenie gry. Do pianina usiadł Paweł Kaczmarczyk, uważany przez wielu krytyków za objawienie polskiej i europejskiej sceny. Trzeba wiedzieć, to właśnie Loud Jazz Band jako pierwsi i obecnie jedyni Polacy współpracowali z prestiżową wytwórnią Mercury Records, czego efektem była płyta „4 Ever 2 U”, nominowana z resztą do Fryderyka. Polski romantyzm połączony ze skandynawską melancholią otrzymał długie i głośne owacje. 

Jestem Polakiem i ponad dwadzieścia lat mieszkam już w Norwegii. Przesiąkam Skandynawią, przez co tej wyjątkowej muzycznej refleksji nabierają również pisane przeze mnie utwory. Rytm skandynawski jest wolny i długi, tam właśnie znajduje się dobra przestrzeń do wypełnienia polskim romantyzmem. – wyjaśnia Mirosław „Carlos” Kaczmarczyk, założyciel i lider Loud Jazzu.

Po koncercie muzycy udali się na Jam Session do łomżyńskiej Restauracji Retro, aby kontynuować jazzowe eksperymenty.

pd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *