TwitterFacebook

Pychówki, szanty i 80-metrowy flis w Pocie Łomża! [FOTO]

– Chcę powiedzieć, że w tym roku mamy już piąty wyścig pychówek, czyli taki mały jubileusz i dlatego fajnie się złożyło, że został obudowany takimi dodatkowymi atrakcjami – mówił ze sceny Wojciech Winko z Lokalnej Organizacji Turystycznej Ziemi Łomżyńskiej, organizator wydarzenia. Tymi dodatkowymi atrakcjami do Wyścigu Pychówek o Tytuł Mistrza Pradoliny Narwi była m.in. wizyta w Porcie Łomża 80-metrowego Flisu Obojga Narodów czy koncert muzyki szantowej zespołu Flash Creep.

– Było śmiesznie, dużo zabawy. Wpadłem do wody! Pierwszy raz jestem na pychówce, myślałem, że będzie lżej ale było trudno. Ona po prostu płynęła sobie, tak jak chciała, nie miałem nad nią żadnej kontroli – z szerokim uśmiechem na twarzy mówił zaraz po starcie Damian Domaszewski, który po raz pierwszy próbował swoich sił w wyścigu pychówek.

Zwycięzcą piątej edycji Wyścigów Pychówek o Puchar Mistrza Pradoliny Narwi został Mariusz Butrymowicz, drugie miejsce przypadło Mateuszowi Listowskiemu a trzecie Leszkowi Mierzejewskiemu, który debiutował w tych zawodach. Było także wyróżnienie drużynowe, które otrzymali Mariusz Butrymowicz i Mateusz Listowski. Organizatorzy przyznali też nagrodę specjalną dla najlepszego zawodnika wszystkich edycji wyścigów pychówek na Narwi. Otrzymał ją Marian Drozdowski, który trzykrotnie zwyciężał w tych zmaganiach.

Wydarzeniu towarzyszyła niecodzienna wizyta w Porcie Łomża Flisu Obojga Narodów. To 80-metrowa tratwa, która z Goniądza płynie do Bydgoszczy – Biebrzą, Narwią i Wisłą. Trasa została zorganizowana w obchody 450-lecia Unii Lubelskiej. Góralscy flisacy dzisiaj (31.07) będą w Nowogrodzie a jutro będzie można zobaczyć tratwę w Ostrołęce. Do Torunia dotrą 14 albo 15 sierpnia.

Jak na wodniacką imprezę przystało, na łomżyńskich bulwarach nie zabrakło także żeglarskiego klimatu, w który wprowadził wszystkich zespół Flash Creep. Muzycy świetnie zagrali zarówno swoje jak i szlagierowe piosenki szantowe. Jak sami mówili, grają w Łomży po raz pierwszy, ale mają nadzieję, że wydarzenie rozrośnie się i chętnie przyjadą tu jeszcze nie raz.

pz/kr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *