TwitterFacebook

„Wielką stratą jest to, że już cię z nami nie ma” – ostatnia droga śp. Józefa Poteraja

W Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łomży odbył się dziś (18.02) pogrzeb Józefa Poteraja, pedagoga, represjonowanego przez UB „Jaworzniaka”. Był autorem książek i artykułów o charakterze patriotycznym. Odszedł 16 lutego, w wieku 83 lat, po długiej chorobie nowotworowej.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Janusz Stepnowski. Obecni byli także biskupi Tadeusz Bronakowski i Stanisław Stefanek oraz kilkunastu kapłanów. W homilii ks. dr Paweł Nocko zwrócił uwagę na to, że trumna w scenerii dolnego sanktuarium kościoła jest umiejscowiona inaczej niż zwykle. Nie znajdowała się przed ołtarzem, lecz w miejscu symbolicznym – przed obrazem „Jezu ufam Tobie”. Kiedy poszukujemy odpowiedzi na pytanie jakim Pan Józef był człowiekiem, to możemy określić jego życie poprzez te trzy, proste słowa – Jezu Ufam Tobie – mówił kaznodzieja. Kiedy w ostatnich dniach jego życia rozmawialiśmy na czym polega życie, a zwłaszcza w tych trudnych chwilach, pojawiły się te trzy proste słowa – Jezu ufam Tobie.

Zauważył, że niektóre koleje życia śp. Józefa można porównać do życia Hioba. Kiedy musiał umierać za prawdę, kiedy musiał cierpieć, kiedy odczuwał strach przed wywózką na Syberię, strach wojny, prześladowania komunistycznego reżimu – wtedy odkrywał tajemnicę cierpienia w życiu człowieka wierzącego – wymieniał.

Kapłan wspominał zmarłego również jako wykładowcę w Wyższym Seminarium Duchownym. Mówił, że nie tylko uczył języka polskiego, zasad gramatyki, poprawnej wymowy, ale uczył także miłości do Boga i Ojczyzny. To nie było tylko wskazywanie zasad poprawnej polszczyzny. Między wierszami była rozmowa o wierze, rodzinie i Ojczyźnie – zauważył ksiądz.

Zmarłego wspominał także współwięzień z celi, w więzieniu przeznaczonym dla młodocianych więźniów politycznych w Jaworznie. Józef był człowiekiem prawym i uczciwym. Człowiekiem, który zasługiwał na najwyższe zaufanie. Niepowetowaną stratą jest to, ze Ciebie już z nami nie będzie – mówił.

Jarosław Poteraj, syn śp. Józefa prosił Boga o to, żeby był dla jego ojca tak dobrym opiekunem w „swoim domu”, jaki on był dla niego kiedy był małym dzieckiem i jakim on starał się być w jego starości dla niego. Jezu ufam Tobie – zakończył.

BS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *