TwitterFacebook

Oddział chirurgiczny w szpitalu w Ostrołęce wznawia normalną pracę

Problemy oddziału chirurgi Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Ostrołęce zostały zażegnane. W związku ze złożonymi przez lekarzy chirurgów wypowiedzeniami umów o pracę szpitalowi groziło zamknięcie oddziału chirurgii. Dziś z chirurgami spotkała się wicemarszałek Mazowsza Elżbieta Lanc. 

Groźba wygaszenia oddziału chirurgicznego najbardziej zbulwersowała mieszkańców. W wielu wypowiedziach udzielanych mediom, ostrołęczanie nie kryli słów krytyki.

Pacjent zawsze jest poszkodowany. Sam mam tutaj dzieci w szpitalu. Jechać tak jak ja musiałem tu dowieźć dziecko w dwie godziny… teraz jechać w inne miejsce? Do innego szpitala? – mówi jeden z mężczyzn przebywający na terenie szpitala. – Uważam, że to są kpiny z ludzi – dodaje stojąca obok kobieta.

Porażka, kpiny, tak nie powinno być. Takie słowa można było najczęściej usłyszeć w ciągu ostatnich dni w szpitalu w Ostrołęce. Lekarze chirurdzy, którzy złożyli wypowiedzenia umów o pracę, decyzję uzasadniali  warunkami pracy i kwestiami finansowymi. Sprawą z racji kompetencji zajął się samorząd województwa mazowieckiego. Przybyła we czwartek wicemarszałek Elżbieta Lanc spotkała się z chirurgami. Po długich rozmowach podjęto decyzję o wstrzymaniu wypowiedzeń do 30 września.

Dajemy sobie czas na formalne załatwienie tego problemu. Zostało powiedziane co my oczekujemy(…) To wymaga utrwalenia na piśmie, pewnymi decyzjami, których przygotowanie formalne wymaga trochę czasu – mówi kierownik oddziału dr Andrzej Jabłoński.

To co uzgodniono do tej pory to porozumienie w kwestii zabezpieczenia pacjentów w taki sposób, że lekarze będą dyżurować po dwóch. Zaproponowano lekarzom jednozmianowy system pracy tzn. że chirurdzy będą pracować od godz. 8:00 do 15:35, zaś do 8:00 dnia następnego będą dyżurować po dwóch. Warunki zatrudnienia ulegną zmianie tak by pracownicy oddziału chirurgi mogli przejść z umów o pracę na umowy cywilnoprawne.

Od piątku (18.05) pacjenci będą przyjmowani na oddział.

EN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *