TwitterFacebook

Ostrołęka: Powiesił psa na łańcuchu, usłyszał wyrok

Rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 7-letni zakaz posiadania zwierząt. Taki wyrok zapadł w sprawie 68-latka z gminy Łyse, który w czerwcu br. powiesił psa swojego sąsiada na łańcuchu. Wyrok jest nieprawomocny. 

Sprawę nagłośniło Pogotowie dla Zwierząt, po tym jak zgłosił się do nich 25-letni właściciel rocznego psa Leona. 12 czerwca Mieczysław Ch. po wypuszczeniu na podwórko kur zauważył psa sąsiadów, który zaczął za nimi biegać. Jak twierdził oskarżony, kiedyś ten sam pies zagryzł jego 7 kur, a rozmowy z właścicielem zwierzęcia nie przynosiły żadnych rezultatów. Mężczyzna postawił więc na samosąd. Złapał i zaniósł psa do pokoju gospodarczego, gdzie zapiął mu na szyi łańcuch, którego drugi koniec przymocował do uchwytu w ścianie w taki sposób, że zwierzę dotykało posadzki jedynie tylnymi łapami. Tym sposobem doprowadził do uduszenia psa.

Jak relacjonuje Pogotowie dla Zwierząt, które obserwowało proces sądowy, roczny pies umierał szczególnie okrutnie. „Jak wynika z opinii biegłego lekarza weterynarii, oskarżony uderzał o posadzkę lub silnie przygniótł kolanem, powodując u zwierzęcia uszkodzenie wątroby. Zwierzę zdaniem biegłych umierało kilkadziesiąt minut. Śmierć była powolna i szczególnie okrutna.”

Mieczysław Ch. w toku postępowania przyznał się do winy i chciał poddać się karze bez przeprowadzania rozprawy. „Jednak kara, jaką zaproponował, była zbyt niska. Sąd zadawał oskarżonemu pytania, ponieważ jego wersja różniła się od tej, jaką ustalili biegli sądowi w zakresie obrażeń psa. – Ja tego psa nie uderzyłem. Jak szedł do komórki to trochę się ociągał. Starał się mi wyrwać, ale jakoś z nim sobie poradziłem. Powiesiłem go w rogu w szopie na łańcuchu od krowy. Nie piszczał. Jak go podwieszałem, to też był cichy. Jak już wisiał, to zamknąłem drwi i poszedłem – mówił przed sądem oskarżony” – przekazuje Pogotowie dla Zwierząt. 

Ostatecznie 3 września br. 68-letni Mieczysław Ch. z miejscowości Złota Góra (gmina Łyse) został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 7-letni zakaz posiadania zwierząt. Musi zapłacić też 2 tys. zł zadośćuczynienia właścicielowi psa, 10 tys. zł nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt, grzywnę w wysokości 1 tys. zł oraz prawie 2 tys. zł kosztów sądowych. Przez najbliższe dwa lata będzie także pod dozorem kuratora. Wyrok jest nieprawomocny. 

pg/Pogotowie dla Zwierząt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *