TwitterFacebook

GD: kapitan Rafał Kamiński, Powiatowa Państwowa Straż Pożarna w Ostrowi Mazowieckiej

Wypalanie traw, a w tym bezpośrednie zagrożenie życia i zniszczenia ekosystemu oraz budynków – było dziś między innymi tematem rozmowy z kapitanem Rafałem Kamińskim, rzecznikiem prasowym z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowi Mazowieckiej. Strażacy z powiatu ostrowskiego, z racji ukształtowania terenu (poszycie leśne, łąki a także akweny wodne, w tym południowa granica powiatu, czyli rzeka Bug), są gotowi na każdą ewentualność. O tym wyspecjalizowaniu, jak również o zdarzeniach na budowanej trasie S8 i współpracy z Ochotniczymi Strażami Pożarnymi z kapitanem Kamińskim rozmawiał na antenie Radia Nadzieja Paweł Zyskowski:

Paweł Zyskowski: Panie Rafale – zbliża się taki okres letni, wiosenny, i największy problem mamy w tej chwili z?

Kpt. Rafał Kamiński: Pożarami traw.

No właśnie. I jak to wygląda?

W tej chwili rozpoczęliśmy już po raz kolejny akcję „Stop pożarom traw”. Od wielu lat na przełomie właśnie zimy, wiosny – przedwiośnia, kiedy jeszcze okres wegetacyjny roślin się tak na dobrą sprawę nie zacznie, a mamy sporo suchych traw, mamy olbrzymi problem, i to nie jest problem tylko powiatu ostrowskiego, ale przede wszystkim problem całego kraju. Statystyki mówią same za siebie. W roku ubiegłym trzydzieści sześć tysięcy pożarów traw na terenie całego kraju, i to był rok w miarę spokojny, bo w roku 2015 tych pożarów było blisko 80 tysięcy. Pragnę w tym momencie przypomnieć, że wypalanie traw, bo większość pożarów traw związana jest przede wszystkim z podpaleniami, jest czynnością nielegalną i szalenie szkodliwą.

Panie kapitanie,  jeżeli jednostka jedzie do pożaru trawy, to śmiało możemy powiedzieć, że to była robota po prostu podpalacza?

Z naszych statystyk wynika, że blisko dziewięćdziesiąt cztery procent wszystkich pożarów traw, to są pożary w związku z podpaleniami. Oczywiście nie możemy wykluczyć sytuacji, kiedy ktoś pozostawi niedopałek papierosa, czy też związane będzie to z właściwie niedziałającymi hamulcami w składzie kolejowym i od tego też czasami wychodzą iskry i pożary, ale w większości przypadków niestety są to podpalenia, nie rzadko wielokrotnie podpalane nawet w tych samych miejscach i w tych samych okolicach. W powiecie ostrowskim najwięcej pożarów mamy na terenach nadbużańskich, gdzie mamy dużo nieużytków rolnych, łąk. Są te tereny również „Natura 2000”, sąsiaduje Puszcza Biała. Przy tych działaniach w tym roku na szczęście nie mamy ich aż tak wiele, bo odnotowaliśmy – chciałem powiedzieć w piątek że dwadzieścia cztery, ale już mamy dwadzieścia sześć interwencji. Przez kolejny ciepły weekend kolejne zdarzenia, do kolejnych zdarzeń strażacy ostrowscy musieli wyjeżdżać. W skali kraju, w tym roku w styczniu, z racji zimy, mieliśmy tych zdarzeń raptem 186, w lutym już prawie 2 tysiące. W marcu odnotowano 14 tysięcy zdarzeń związanych właśnie z wypalaniem traw. To jest już o 6 tysięcy zdarzeń więcej niż rok temu.

Jak wygląda to statystycznie, jeśli chodzi o takie bezpośrednie zagrożenie dla budynków nie tylko mieszkalnych ale i gospodarskich, ale także zagrożenie dla życia, bezpośrednie – były takie zdarzenia?

Ogólnie w skali ostatnich pięciu lat dla powiatu ostrowskiego odnotowaliśmy ponad sześćset zdarzeń związanych z wypalaniem traw, z tego około dwudziestu pięciu przekroczyło swoją powierzchnię o jeden hektar. Dla zobrazowania to jest więcej niż powierzchnia trzech boisk piłkarskich pełnowymiarowych. I tutaj w tych sytuacjach ewidentnie już było zagrożenie podchodzące pod granicę lasu, pod zabudowania – przy czym każde zdarzenie do którego jeździ straż pożarna jest poprzedzone zgłoszeniem na numer alarmowy, zgłoszeniem osoby, która jest zaniepokojona i czuje się zagrożona. Więc każde z tych zdarzeń należało by traktować jako zagrożenie zdrowia bądź życia, bądź właśnie mienia. To, że straż pożarna działa sprawnie, większość tych zagrożeń likwidujemy w zarodku, nie znaczy, że potencjał tego zagrożenia nie był o wiele większy, że większość tych zdarzeń jest błahe. One nie są błahe. Po prostu udaje nam się w miarę możliwości szybko je likwidować.

W dalszej części rozmowy Paweł Zyskowski pyta o konsekwencje dla osoby podpalającej trawy, porusza temat wjazdu do lasów, działań strażackich związanych z rzeką Bug, oraz o to, w jaki sposób zostać strażakiem ochotnikiem. Zapraszamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *