TwitterFacebook

Ostrów Mazowiecka: Grunty po zlikwidowanej nasycalni trzeba nadal monitorować

Państwowa Służba Hydrogeologiczna bada grunty po byłej nasycalni podkładów kolejowych w Ostrowi Mazowieckiej. Wstępne badania są dosyć optymistyczne, choć nie wszystkie miejsca są wolne od zanieczyszczeń.

Badania realizowane były w wyniku uzgodnień dokonanych w ministerstwie gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, na posiedzeniu specjalnego zespołu osób reprezentujących trzy różne ministerstwa jesienią 2018 roku. Miały na celu rozpoznania zanieczyszczenia wód podziemnych olejem kreozotowymprzekazuje Jerzy Bauer, burmistrz Ostrowi Mazowieckiej i dodaje, że na ich podstawie określono kierunki przepływu wód w pierwszej i drugiej warstwie wodonośnej, wskazując tym samym możliwe drogi migracji zanieczyszczeń.

Drugie badania były przeprowadzone w lutym 2019 roku. Na ich podstawie można stwierdzić, że na chwilę obecną wody podziemne ujęcia są wolne od zanieczyszczeń. Natomiast badania warstw wodonośnych wykazały, że stan zanieczyszczeń należy nadal monitorować. Dlatego instytut zaleca zabezpieczenie wód pitnych poprzez wykonanie kolejnych nawiertów tzw. studni, które pozwolą ustalić kierunek rozprzestrzeniania się substancji.

Zakład Regeneracji Podkładów Kolejowych, zwany nasycalnią, w Ostrowi Mazowieckiej zlikwidowany został w 1993 roku. Jednak lata działalności odcisnęły się na gruntach wokół zakładu – podczas procesów nasycania do gleby wsiąkały groźne chemikalia. Ponad 10 lat temu okazało się, że w wodzie gruntowej wykryto szkodliwe związki fenolu. Potem na terenie zakładu stwierdzono występowanie kreozotu, substancji bardzo szkodliwej dla środowiska. Władze miasta od lat starają się, aby PKP, właściciel terenu, oczyścił grunty z zanieczyszczeń.

pg/mb/UM Ostrów Mazowiecka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *