TwitterFacebook

„Zaniedbanie zdrowia to grzech”. Rozmowa z ks. kapelanem Jerzym Brzezińskim

Dziś obchodzimy wspomnienie św. Łukasza. Był lekarzem, człowiekiem światłym, wykształconym i obeznanym w ówczesnej literaturze. Doskonale władał też greką i lubił precyzję, co pozwoliło mu spisywać dzieje Jezusa Chrystusa z niemal kronikarską dokładnością.

Wspominając sylwetkę św. Łukasza, patrona zdrowia, porozmawialiśmy z ks. Jerzym Brzezińskim, który na co dzień pełni służbę kapelana w Szpitalu Powiatowym w Wyszkowie:

Paweł Dąbkowski: Szczęść Boże. Proszę, aby na początek ksiądz przybliżał nam postać św. Łukasza?

Ks. Jerzy Brzeziński: Przede wszystkim był człowiekiem, który spisał historię działalności Jezusa. Oprócz tego był lekarzem, człowiekiem wykształconym, współpracownikiem św. Pawła. W aspekcie wiary ważne jest świadectwo życia, które zostawił. Niósł pomoc ludziom potrzebującym w duchu Ewangelii i łączności z Jezusem.

P.D.: Czego możemy się uczyć od lekarza – ewangelisty?

Ks. J.B.: Na pewno zawierzenia Bogu swojej pracy zawodowej i społecznej. Powinniśmy często zadawać sobie pytanie, czy poprzez to, co robimy uświęcamy siebie i innych ludzi.

P.D.: Dzień z życia kapelana szpitalnego.

Ks. J.B.: Najważniejszym punktem jest Msza święta sprawowana codziennie w szpitalu. W tej kaplicy chorzy, ich bliscy i personel odnajdują siłę, nadzieję i pociechę. Eucharystia pozwala przeżywać swoje cierpienie razem z Chrystusem, którego ofiara jest wówczas uobecniana. W posłudze kapelana ważny jest też kontakt z pacjentami na oddziałach szpitalnych. Sakramenty, dobre słowo, uśmiech… wszystko to składa się na duszpasterstwo chorych.

P.D.: A jak mówić ludziom ciężko chorym radości, uwielbieniu Boga? Czy szpital jest dobrym miejscem na takie słowa?

Ks. J.B.: Bardzo dobrym. Kapelan pomaga na swój sposób wrócić do zdrowia człowiekowi, który znajduje się w sytuacji trudnej egzystencjalnie. Wielu oczekuje w szpitalu pomocy nie tylko medycznej, pragną rozmowy i pokrzepienia duchowego. Źródłem nadziei jest oczywiście Chrystus działający w Kościele poprzez sakramenty i Słowo. Pacjenci z wielką życzliwością reagują na obecność kapelana. Korzystają z sakramentów na tyle, na ile pozwala im na to stan wiary. Dziękuję za odwiedziny.

P.D.: A nie pytają: dlaczego cierpię? Po co to wszystko?

Ks. J.B.: Zdarzają się takie pytania. Staram się wówczas wskazać na Chrystusa, który cierpiał za nas wszystkich i doskonale zna każdy ból.

P.D.: Spotkał się ksiądz z przypadkami, gdzie choroba stała się przyczynkiem do nawrócenia?

Ks. J.B.: Takie przypadki zdarzają się, kiedy w obliczu własnej słabości, momentu zwrotnego w życiu człowieka zadaje sobie podstawowe pytania egzystencjalne. Otwiera się przy tym na Boga jako źródło nadziei,pociechy i, mówiąc krótko, ratunku. Choroba jest czasem, w którym wielu z nas staje w prawdzie wobec całego swojego życia. Bóg zna i pamięta każdy nasz dzień i doświadczenie. Wiele jest takich momentów, w których to właśnie rzuca światła na nasze życie i pomaga je zrozumieć, docenić.

P.D.: Czy zaniedbanie własnego zdrowia to grzech?

Ks. J.B.: Tak. Świadome zaniedbanie własnego zdrowia jest grzechem. Gdy jesteśmy świadomi szkody wyrządzanej samym sobie, a mimo wszystko czynimy to dalej, grzeszymy.

Dziś o godzinie 18:00 w kościele pw. św. Wojciecha w Wyszkowie odbędzie się Msza święta dziękczynna za wstawiennictwo św. Łukasza i 55 lat istnienia wyszkowskiego szpitala. Eucharystii przewodniczyć będzie biskup łomżyński Janusz Stepnowski.

pd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *