TwitterFacebook

70 lat od śmierci ppłk. Żwańskiego i partyzancka walka w Czerwonym Borze [FOTO]

– Bardzo ważne jest przekazywanie historii kolejnym pokoleniom. Mam nadzieję, że to się utrzyma w narodzie polskim, szczególnie w tych wszystkich rodzinach, w których historia podobna jest do tej – mówił z łzą płynącą po policzku Janusz Żwański, syn ppłk. Władysława Żwańskiego ps. „Błękit”. W pochmurną niedzielę (01.07) w Dąbrowie-Tworkach członkowie Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, delegacje, samorządowcy i pasjonaci historii, oddali cześć oficerowi zabitemu przez UB w 1948 roku. – Jestem wdzięczny wszystkim, którzy brali udział w tej uroczystości. Nie znałem rodziców, bo mama zmarła kilka dni po moim urodzeniu. Urodziłem się w 1938 roku, więc ojca również nie pamiętam. Przez życie szedłem sam – dodał syn podpułkownika, który przyjechał z Warszawy na uroczystość ze swoją rodziną.

Złożenie kwiatów pod pomnikiem Władysława Żwańskiego poprzedziła Msza święta w intencji Niezłomnego oraz uroczysta defilada ulicami Czyżewa (powiat wysokomazowiecki). Władysław Żwański walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Za zdobycie pociągu pancernego „Komunist” otrzymał order Virtuti Militari. Cały czas w dwudziestoleciu międzywojennym związany z wojskiem. Od 1939 roku uczestnik II wojny światowej. W 1943 roku został komendantem NSZ powiatu ostrowskiego. Rok później wstąpił w szeregi Ludowego Wojska Polskiego. Prowadził wówczas działalność konspiracyjną. 1945 roku zdezerterował na rzecz NZW Białystok. Został zabity 1 lipca 1948 roku w Dąbrowie-Tworkach. To tutaj grupa UB z Białegostoku, pod przykrywką oddziału partyzanckiego podstępem dotarła do ppłk. Żwańskiego. Dokładnie w tym miejscu zginął – mówił Dariusz Syrnicki, sekretarz zarządu Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych okręg łomżyński.

Uroczystość połączona była z inscenizacją jednej z największych w regionie bitew. Chodzi o walkę partyzantów z okupantem w Czerwonym Borze z 23 czerwca 1944 roku. W potyczce zginęło około 90 z 250 partyzantów. Niemcy stracili z 5 tysięcy – 100 żołnierzy a 200 zostało rannych. 140 polskim żołnierzom udało się wyjść z nazistowskiego oblężenia.

pz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *