TwitterFacebook

Zambrów: Pożegnanie z honorami kpt. Władysława Dąbrowskiego [FOTO]

Rodzina, delegacje i zambrowianie uroczyście pożegnali kapitana Władysława Dąbrowskiego, który ciężko ranny w bitwie o Zambrów z 11 września 1939 roku, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Jego szczątki zostały odnalezione i zidentyfikowane dopiero kilkudziesięciu latach. Pogrzeb poprzedziła konferencja z wystąpieniem m.in. dr Adama Osowskiego z Zakładu Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Kapitan Dąbrowski dowodził 1 kompanią ckm w I batalionie 71 pułku piechoty w Zambrowie. Zginął w 1939 roku. W piątek (11.05) uroczyście pogrzebano jego szczątki. Razem z nim, z honorami na cmentarzu komunalnym w Zambrowie pochowany został żołnierz, którego jeszcze nie udało się zidentyfikować.

Ustalenie tożsamości odnajdowanych osób ma ogromne znaczenie dla rodzin. Potwierdza to syn kpt. Władysława Dąbrowskiego. Dla mnie jest to ogromnie ważny dzień, szczęśliwy dzień, że w zdrowiu z bratem z liczną rodziną możemy pochować ojca – mówił nam tuż przed pogrzebem Jerzy Dąbrowski.

Władysław Dąborwski został ciężko ranny podczas obrony Zambrowa w trakcie kampanii wrześniowej. Przez kilkadziesiąt lat jego ciało spoczywało w bezimiennej mogile w miejscowości Dmochy-Wochy w powiecie wysokomazowieckim. Po ustaleniach lokalnych historyków, w styczniu udało się przeprowadzić ekshumację szczątków. Grobem do tej pory opiekowali się państwo Godlewscy. Od dziecinnych lat tam paliliśmy świeczki, stawialiśmy kwiaty, później jak dorosłem, zrobiliśmy ogrodzenie. I tak dbaliśmy o ten grób do dnia ekshumacjimówi Andrzej Godlewski. Ta mogiła miała szczęście, że zainteresowali się nią gospodarze i dzięki temu nie uległa zatarciu. Bardzo wiele mogił uległo „zatarciu”. Czas wyrównał ziemię i nikt o tych poległych, którzy tam leżą nie wie – dodaje starszy syn kapitana Dąbrowskiego, Jerzy.

Grobu kapitana po wojnie szukała jego żona. Wówczas rodzina jeździła modlić się nad zbiorową mogiłę do Łętownicy. Później w poszukiwania zaangażowali się synowie. Później już jeździliśmy do Łętownicy moim motorem z mamą, no ale tam niestety, tylko smutek i pustka, gdzie dalej szukać? No ale udało się ustalić, że trzeba udać się do Andrzejewa, więc jeździliśmy przez kolejnych kilka lat do Andrzejewa – wspomina młodszy syn kpt. Dąbrowskiego, Tadeusz.

Dzięki lokalnym historykom udało się ustalić, że kapitan spoczywa w miejscowości Dmochy-Wochy. Identyfikację szczątków przeprowadził Zakład Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Potwierdzenie kodu genetycznego z członkami rodziny było niemal stuprocentowe. Najważniejsze jest to, żebyśmy mieli absolutną pewność, co do identyfikacji tych osób i wtedy możemy uczestniczyć w takich uroczystościach jak ta, gdzie rodzina odzyskuje w tym przypadku swojego ojca i może go godnie pochować – mówi kierownik badań dr Adam Ossowski, Pomorski Uniwersytet Medyczny.

Po 79 latach z honorami szczątki obu żołnierzy spoczęły w mogile Poległych w Obronie Ojczyzny z 11 września 1939 roku w Bitwie o Zambrów. Pochówek poprzedziła Msza żałobna za duszę zmarłych. Był to ojciec rodziny, mąż, którego życie jako opiekuna rodziny było na początku – dał z siebie to, co było najcenniejsze, dał swoje życie. Ten inny żołnierz zapewne młodszy od niego, również oddał swoje życie za ojczyznę – mówił podczas homilii biskup diecezji łomżyńskiej, Janusz Stepnowski.

Paweł Zyskowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *