RN
TwitterFacebook

Kolejki do specjalistów w grajewskim szpitalu

Wraz z początkiem nowego 2017 roku szpitale podpisują kolejne kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Nie różnią się one od tych z poprzedniego roku. Większym zmianom nie ulegają także kolejki, w których pacjenci oczekują na badania.

W grajewskim szpitalu, jak twierdzi dyrektor placówki Grzegorz Dembski, długie kolejki do specjalistów spowodowane są niedostateczną liczbą lekarzy. Z drugiej strony to sami pacjenci blokują miejsca tym, którzy rzeczywiście potrzebują opieki specjalistycznej. Większość bowiem z nich nie wymaga wysokospecjalistycznej pomocy i nie zawsze czeka we właściwej kolejce. Jak podkreśla dyrektor szpitala „pacjent chce specjalisty, należy mu się to, jest bezpłatne, więc korzysta ze swoich uprawnień”.

Pacjenci różnie oceniają czas, który poświęcają na czekanie. Jedni z nich czekają miesiącami, ale są też tacy, którym wizyty udaję się umówić nawet w odstępie kilku dni od rejestracji. Oczekiwanie dłuży się nie tylko, gdy pacjenci czekają na wyznaczony dzień wizyty, lecz również w chwili czekania na samo wejście do gabinetu. Choć lekarze przyjmują w wyznaczonych godzinach, numerki dla chorych wydawane są od wczesnych godzin porannych. W takich sytuacjach pacjenci muszą uzbroić się w cierpliwość i czekać nawet, jeśli w momencie dotarcia do specjalisty są już pod koniec całej kolejki.

Ludzie ciągle chorują i kolejki też będą zawsze. Pomysłem na skrócenie czasu oczekiwania jest zatrudnienie większej liczby lekarzy specjalistów. Choć to może najprostszy sposób, rzadko szpital może go zrealizować. Niestety ciągle brakuje wystarczających środków finansowych. Możliwe jest, że nowe kontrakty NFZ-u, które przygotowywane są na początek lipca tego roku, pomogą rozwiązać ten problem.

Paulina Wiśniewska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *