TwitterFacebook

Mimo obowiązku nie wszyscy stawiają się na komisję wojskową

Kilkanaście procent młodych mężczyzn nie stawia się na komisję wojskową. Tak wynika z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli delegatura w Białymstoku.

Niepokojący jest duży odsetek osób, które nie przystępują do kwalifikacji. W 2016 r nie przystąpiło do niej ponad 38 000 mężczyzn.

Jest to 16 procent w skontrolowanych jednostkach – mówi Tomasz Ambrozik, rzecznik prasowy delegatury NIK w Białymstoku

Na terenie kraju liczba może być inna. Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła między innymi Urząd Miasta w Grajewie. Tu także część mężczyzn nie stawia się na wezwanie do Wojskowej Komisji Uzupełnień.

Na podstawie rejestrów ujawniono listy wstawiennictwa z roczników 1996 – 97 oraz roczników starszych, które nie przystąpiły do kwalifikacji. Na listach ujmowano wszystkie osoby z terenu Grajewa.

Do kwalifikacji stawiło się odpowiednio 91- 95 procent osób podlegających temu obowiązkowi i odpowiednio 12-13 procent z roczników starszych – dodaje rzecznik Tomasz Ambrozik.

Najczęstszym powodem nieobecności na Komisji Wojskowej jest pobyt zagraniczny.Jeżeli taka osoba przebywa za granicą powinna poinformować odpowiednie służby o nieobecności. Jeśli wróci do kraju, powinna niezwłocznie pojawić się w Wojskowej Komisji Uzupełnień. W Polsce nie ma już obowiązku odbywania zasadniczej służby wojskowej. Obowiązkiem jednak każdego mężczyzny jest stawienie się na kwalifikację wojskową.

Katarzyna Wasilewska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *