RN
TwitterFacebook

Aneta Liberacka o książce „Wielki foch. O (nie)dojrzałości kobiet”

„Tytułowy foch to ten moment, gdy nie zdajemy sobie sprawy z naszej emocjonalności. Często jest on wyrazem bezsilności i książka jest po to, żeby uporządkować pewne sprawy” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Aneta Liberacka, która wraz z s. Anną Marią Pudełko AP i Iloną Kisiel napisały książkę „Wielki foch – o (nie) dojrzałości kobiet”.

Współautorka książki opowiadała, że tematem przewodnim lektury jest kobieca emocjonalność.

„Przez całą książkę próbujemy pogodzić się z kobiecą emocjonalnością. Kobiety są często wrażliwymi osobami, dużo bardziej niż mężczyźni i z tego tytułu emocje grają w nas więcej. Książka powstała też po to, aby zapanować nad tymi emocjami, żeby nie były one tylko bagażem, ale także naszą zaletą. Chodzi nam o świadomość emocji i próbę zarządzania nimi” – mówiła Aneta Liberacka.

„Tytułowy foch to ten moment, gdy nie zdajemy sobie sprawy z naszej emocjonalności. Często jest on wyrazem bezsilności i książka jest po to, żeby uporządkować pewne sprawy” – tłumaczyła rozmówczyni Anny Czytowskiej.

Jak zauważa red. Liberacka książka pełni też funkcję poradnika.

„Pierwszym elementem, który pomaga nie wpadać w zbyt duże emocje jest planowanie działań. W książce podajemy przykłady osób, które mogą być wzorem w dziedzinie planowania. Jedną z takich osób był kard. Stefan Wyszyński, który nawet będąc w więzieniu, organizował sobie każdą godzinę dnia” – mówił gość poranka „Siódma 9”.

W rozmowie poruszono także temat równouprawnienia, próbie upodobnienia się kobiet do mężczyzn w niektórych aspektach (szczególnie zawodowych), i o tym czy ma to sens.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *