RN
TwitterFacebook

Czerwonka: „Wieczór modlitewny” w duchu jasnogórskiej pielgrzymki

Pierwsza zwrotka pięknego wiersza którą napisał Cyprian Kamil Norwid doskonale nawiązuje do czasu kiedy gromadzimy się w świątyni żeby dziękować za zebrane plony.

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba.
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba….
Tęskno mi, Panie…

Zapewne i w tym roku z parafii Czerwonka ruszyła by autokarowa pielgrzymka na Jasną Górę, aby z pątnikami z całej Polski pokłonić się Jasnogórskiej Pani. W myśl starej zasady zawsze jest za co dziękować i zawsze jest o co prosić. Jednak w tym roku 2020 nie ruszyliśmy na pielgrzymkowy szlak do Sanktuarium Jasnogórskiego. Straszny wirus który pochłonął już tysiące ludzkich istnień zatrzymał nasz trzydziesty drugi wyjazd do Częstochowy. W poczuciu odpowiedzialności za naszych pielgrzymów postanowiliśmy zrezygnować z wyjazdu i zebrać się w kościele parafialnym w Czerwonce na „Wieczorze modlitewnym”.

Ksiądz proboszcz Jerzy Szymołon bardzo życzliwie przywitał wszystkich zgromadzonych i znakiem krzyża rozpoczął „Wieczór modlitewny” a było to w sobotę piątego września 2020 roku. Rozpoczęliśmy modlitwą różańcową „Część IV Chwalebną”.

Zebrani modlili się za parafian a szczególną intencją była modlitwa za zmarłych z naszej grupy pielgrzymkowej którzy odeszli do Pana. Chętni do skorzystania z Sakramentu Pokuty ustawili się w kolejce do konfesjonałów z pomocą przybył do świątyni, nasz rodak ksiądz Roman Bagiński.

Nie ma nas dziś u stóp Jasnogórskiej Pani Królowej Polski. Nie spotkamy się z innymi ludźmi, aby wspólnie dziękować Bogu. Jesteśmy tu, w naszym kościele, w dużo mniejszym gronie, ale jesteśmy i to jest najważniejsze. Po modlitwie różańcowej i odśpiewaniu kilku pieśni Maryjnych piękne świadectwo wiary złożyła nasza parafianka Monika.

Jeździłam z większością zgromadzonych tu osób prawie 20 lat, rok w rok. Wspominam zawsze bardzo dobrze nasze wspólne Dożynki, dobrze zorganizowane, w miłej atmosferze, bezpieczne i pełne nadziei na spotkanie za rok. I przyszedł rok 2020, kiedy mimo początkowych nadziei, do naszego dożynkowego wyjazdu nie doszło. Myślałam nad tym do czego porównać nasze wyjazdy. Tak przyszło mi do głowy, że można by je porównać to tak zwyczajnej czynności jaką jest śniadanie. Coś co wykonujemy regularnie, codziennie, coś co jest dla nas takim rytuałem każdego dnia. Jednocześnie jest to czynność bardzo ważna, która daję nam energię i siłę na cały dzień. Takie właśnie są nasze dożynkowe wyjazdy. Jednocześnie są corocznym rytuałem, powtarzalną czynnością wpisaną w roczny kalendarz każdego z nas, a z drugiej strony są wielkim przeżyciem emocjonalnym. Spotkania u stóp Jasnogórskiej Pani dają nam otuchę, radość, siłę. Czerpiemy energię z bycia w tym szczególnym miejscu, która ma nam wystarczyć na kolejny rok, kiedy wrócimy do codziennych obowiązków.

W tym roku z powodu korona wirusa, nie możemy spotkać się z Maryją na Jasnej Górze. To Bóg tak zadecydował. Wszystko co się dzieje jest zapisane tam u Góry. Z jakiś powodów Bóg chciał, abyśmy zostali i spotkali się tu w naszej świątyni. Może wystawił nas na próbę, chciał zobaczyć jak zareagujemy na tę niemożność wyjazdu. I myślę, że cieszy się, że zamiast zostać w domu przed telewizorami, zebraliśmy się dziś tu na modlitwie”.

Parafianin Bogdan podziękował zebranym za obecność, podziękował wszystkim za pomoc w organizowaniu tych pielgrzymek oraz nawiązał do różnych przeszkód jakie pojawiały się przez te wszystkie lata w naszych wyjazdach. Padło też zapewnienie że jeśli poprawi się sytuacja z wirusem w kraju to z pewnością wrócimy na pielgrzymkowy szlak w przyszłym roku.

Gdy w Bazylice Jasnogórskiej o godzinie dziewiętnastej rozpoczęto uroczystości dożynkowe równocześnie w naszej Świątyni Ksiądz Jerzy i Ksiądz Roman rozpoczęli sprawowanie uroczystej Mszy Świętej dziękczynnej za plony. Ksiądz proboszcz nawiązał do wiersza Norwida o szacunku do chleba i ciężkiej pracy rolnika. Ksiądz Roman w kazaniu mówił o sile wspólnej modlitwy która buduje i jednoczy nas gdy dzielimy się wspólną wiarą, odniósł się w ten sposób do tekstu z Ewangelii według św. Mateusza „Bo gdzie dwóch lub trzech jest zebranych w moje imię, tam jestem wśród nich”.

Uroczyste dziękczynienie za zbiory celebrowane było przy ołtarzu szczególnie starannie przystrojonym na tą okoliczność. W wazonach umieszczono kwiaty w żółtym kolorze z kłosami zbóż, słoneczniki i gałązki pięknej czerwonej polskiej jarzębiny połączone zostały w większe kompozycje kwiatowe.

Po dwóch godzinach modlitwy, wspólnym odśpiewaniu Apelu Jasnogórskiego oraz otrzymanym błogosławieństwie udaliśmy się do naszych domów, tak zakończyła się trzydziesta druga pielgrzymka dożynkowa na Jasną Górę w skromnej wersji „Wieczoru Modlitewnego” w naszym kościele parafialnym w Czerwonce.

Bogdan Bagiński/foto: Łukasz Budniak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *