TwitterFacebook

Joga a chrześcijaństwo. Pytamy egzorcystę i teologa [VIDEO]

Poszczególne religię, światopoglądy, rozmaite nurty filozoficzne starają się odpowiedzieć na to skąd wziął się świat. Jaka jest podstawa istnienia różnych rzeczy, a także jaką one mają wartość, to znaczy czy są dobre czy są złe. Joga należy do dalekowschodnich systemów filozoficzno-religijnych i jako taka – trzeba sobie to jasno powiedzieć wpisuje się jako pewien pogląd religijny, któremu nie jest po drodze z chrześcijaństwem.

Musimy się zapytać czy w jodze, czy w religiach odnoszących się do jogi albo używających jogi jako pewnej techniki  znajdziemy pojęcie osobowego Boga – mówił w rozmowie z Radiem Nadzieja ks. dr Radosław Kubeł, diecezjalny egzorcysta.

Nasz Bóg Jahwe jest osobą. To jest Bóg, który stworzył świat, który ten świat kocha i wpisał w ten świat człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo. Joga w najrozmaitszych jej odmianach i przejawach istnienia odwołuje się do systemów, w których boga jako takiego nie ma. Pytam zatem: Co jest absolutem, bogiem pisanym małą literą? I tutaj odpowiedzi są różne. W zależności od tego jaki system religijny czy filozoficzny używa jogi jako techniki. Więc ogólnie można powiedzieć że dotykamy tutaj kwestii panteizmu tzn., że cały świat otaczający nas jest ubóstwiony jest pewną boską siłą i energią, która działa i przejawia się też w człowieku tutaj warto jest też zaznaczyć pewien pogląd religijno filozoficzny nazywany reinkarnację z którym my jako chrześcijanie zupełnie zgodzić się nie możemy – podkreśla egzorcysta.

Kapłan zwrócił też uwagę, iż wiele osób nie widzi zagrożenia duchowego gdyż uważa, że joga to tylko ćwiczenia.

Tutaj należałoby się zastanowić nad tym, czy coś co ma podłoże filozoficzne sprzeczne z naszą wiarą, czy powinniśmy po to sięgać nawet jeśli chodzi tylko o sferę fizyczną. Ja jako kapłan stoję na stanowisku, że mamy tyle rozmaitych przejawów aktywności życiowej, tyle możliwości fizycznego rozładowania różnych napięć czy rozwoju fizycznego, że nie musimy szukać w odległych dla nas geograficznie i duchowo systemach jakiejś pomocy czy pociechy. Zdecydowanie wolałbym abyśmy jako katolicy trwali w wierze katolickiej która daje odpowiedź na wszystkie pytania – mówił ks. Kubeł.

Podzielił się też swoim doświadczeniem z posługi egzorcysty:
Zarówno ja jak i wielu kapłanów posługujący w naszej ojczyźnie nad osobami dotkniętymi przez zło mieliśmy okazje spotykać osoby, które stały się poprzez praktykowanie nie tylko jogi, bo widziałbym to raczej szerzej, poprzez praktykowanie różnych kultur czy systemów filozoficznych dalekowschodnich, stały się otwarte na działanie sił zła w swoim życiu. Mechanizm tego zjawiska jest dosyć prosty: albo żyje w nas Trójca Przenajświętsza, zamieszkuje w nas Bóg co dokonuje się gdy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej, albo ten stan zostaje zniszczony i człowiek otwiera się na działanie zła. Można powiedzieć, że każdy człowiek, który żyje w grzechu ciężkim jest dotknięty złem. Zły duch ma do niego dostęp. Jeżeli teraz wejdziemy w różne praktyki, które są niejednoznaczne, przyzywanie różnych sił natury, przyzywanie energii słońca, wzywanie jakiś duchowych bytów, które mają nam towarzyszyć. Jeśli człowiek w tym stanie grzechów jeszcze dodatkowo otwiera się na takie nieopisane i niepojęte dla nas siły to trzeba jasno powiedzieć, że otwiera się też na działanie złego ducha.
Dlatego ja nie lekceważę osób, które mówią że to tylko mantra, że to tylko ćwiczenia, że to tylko joga. Recytujecie nie wiadomo jakie słowa, przyzywacie nie wiadomo kogo i nie wiadomo jakie bramy są pootwierane waszej duszy a zły duch jak wiemy z Pisma Świętego krąży jak lew ryczący szukając kogo pożreć mocni w wierze przeciwstawić się jemu, mocni w wierze rzymskokatolickiej – zachęcał ks. Radosław Kubeł.
Ks. dr Wojciech Nowacki, którego zapytaliśmy o konsekwencje praktykowania medytacji wschodnich zachęca do zapoznania się ze świadectwem O. Josepha Marie Verlinde, francuskiego zakonnika, który spędził wiele lat praktykując medytacje wschodnie.
Odkrywał on w głębi tych medytacji postać kobiety. Kiedy przyjechał do Częstochowy, ze zdziwieniem rozpoznał w ikonie jasnogórskiej właśnie tę postać, która wzywała go do odejścia od tamtych praktyk, przyzywała do powrotu do chrześcijaństwa. Podobnie też inni, którzy wchodzili w tę praktykę wschodnich medytacji odkrywali, że prowadzą one do jakiejś duchowej pustki lub co gorsze, wprost do otwarci się na rzeczywistości demoniczne –  mówił ks. Wojciech Nowacki.
Wskazał też na bogactwo i głębie medytacji chrześcijańskiej.
Mamy ogromne doświadczenie i mistyki chrześcijańskiej i medytacji dostępnej dla każdego choćby przez Ćwiczenia św. Ignacego Loyoli czy przez bogactwo Karmelu. Zaniedbujemy to co jest nasze, to co tworzy naszą tożsamość, a szukamy atrakcji tam, gdzie możemy znaleźć rzeczy bardzo niebezpieczne duchowo dla nas. Chrześcijanin wezwany jest aby odkrywać Boga prawdziwego, aby coraz bardziej wchodzić w osobową komunię z Bogiem – mówił ks. Nowacki.

Zapraszamy do obejrzenia całości rozmowy nt. zagrożeń wynikających z obcych ideologii czy religii z ks. Radosławem Kubłem oraz komentarza ks. dra Wojciecha Nowackiego wykładowcy teologii dogmatycznej w Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży.

red.JE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *