TwitterFacebook

„Dobrze, że są jednak rozmowy, bo one rozładowują napięcie” – komentarz red. Karnowskiego dla Radia Nadzieja

Nie milkną dyskusje na temat ostatnich wydarzeń w polskim parlamencie. Zaniepokojenie środowiska dziennikarskiego informacjami o tym, że zasady na których dziennikarze funkcjonowali w Sejmie zostaną zmienione – przyniosło eskalację sytuacji, dodatkowo podburzaną przez większość rządowej opozycji. Ponieważ sprawę należało wyjaśnić, w minioną sobotę marszałek Senatu Stanisław Karczewski zwołał pilne, nocne (godz.22:00) spotkanie z przedstawicielami mediów. Gdy nie przyniosło ono oczekiwanych rezultatów, na dziś (19.12) zostało zwołane kolejne.  Myślę, że spotkanie gorące, chociaż obawiałem się, że to będzie jednak ostrzej. Widać, że część tych mediów lewicowo-liberalnych no to jakby traktuje to jednak jako okazję do jakiegoś politycznego zwycięstwa – mówi Radiu Nadzieja uczestniczący w spotkaniu z marszałkiem – Jacek Karnowski, redaktor naczelny tygodnika „wSieci”.

Wyłania się z tego dość jasny obraz tzn. raczej trudno będzie osiągnąć jakieś zmiany, będzie tak jak było. Może te korekty będą niewielkie i to pewnie na długie lata zablokuje uregulowanie jakiegoś trybu zmiany pracy mediów w Sejmie, co byłoby pod pewnymi względami pożądane, bo jest coraz więcej kamer, co raz więcej mediów. Takie dziennikarstwo tabunowe, jakieś karawany biegające za politykami – komentuje Jacek Karnowski.

Publicysta zaznacza, że na sprawę trzeba spojrzeć także ze strony pewnego przyzwyczajenia do obecnej pracy dziennikarzy w Sejmie, ale także zasad panujących w Parlamencie Europejskim. Z jednej strony jest to jakaś nasza tutaj polska tradycja, ale z drugiej strony to naprawdę jest coś nieeuropejskiego. W Europie to jednak politycy wychodzą, mówią, ich słowa są traktowane poważnie – nie ma tego wrzasku. Dziś w interesie większości mediów, niemal wszystkich, jest utrzymanie tego stanu a to, że były protesty uliczne-polityczne, no to sprawia, że zyskują taki rodzaj  prawa weta. Dobrze, że są jednak rozmowy, bo one rozładowują napięcie i nie można już tego rozgrywać na ulicy i dobrze prowadzi to marszałek Karczewski – spokojnie bez agresji, każdego wysłucha – mówi redaktor Karnowski.

Naczelny tygodnika wSieci, odniósł się również do tego o co faktycznie toczy się dyskusja. Zaznaczył, że zasady, na których dziennikarze mieliby funkcjonować w polskim parlamencie były jedynie propozycją. Dodał jednak, że nie wiadomo jak rząd chciał to wprowadzić w życie. To jest jakby folder. Nie jest to przekute na żadną regulację i właściwie nie wiadomo czym mogło być. Te przepisy, które zaprezentowano są martwe, one szły rzeczywiście zdecydowanie za daleko bo centrum medialne, z mojej perspektywy, jako dziennikarza prasowego – to nie byłaby żadna atrakcja. Ja mogę obejrzeć sobie transmisję w redakcji czy w domu. Jednak to przejście się po korytarzach Sejmu, sprawdzenie atmosfery, zasięgnięcie jakiejś informacji to jednak ma jakiś walor i to było na pewno jednak zbyt daleko idące – komentuje Radiu Nadzieja Jacek Karnowski.

Podczas dzisiejszego spotkania z marszałkiem Senatu, dziennikarze zostali zapewnieni, że we wtorek (20.12) będą mogli ponownie wejść do Sejmu. Zakaz wstępu dla mediów został wprowadzony w piątek. Stanisław Karczewski dodał, że do 6 stycznia przyszłego roku przedstawi propozycje regulujące pracę dziennikarzy w parlamencie. Jak dodał później będą rozmowy i dopiero ostateczne decyzje.

pz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *