RN
TwitterFacebook

Dziś ostatni dzień oktawy Bożego Ciała – poświęcenie wianków splecionych z kwiatów i ziół

Dzisiaj kończy się Oktawa Bożego Ciała, czyli okres ośmiu dni szczególnej łaski, podczas których po mszy świętej codziennie odbywały się procesje wokół kościoła z Najświętszym Sakramentem.

Jeszcze po wojnie w niektórych regionach Polski kościół obchodzono dwa razy w ciągu dnia: rano i wieczorem. Teraz odbywa się jedna procesja.

W ostatni dzień oktawy, po procesji i błogosławieństwie eucharystycznym kapłan błogosławi przyniesione przez wiernych wianki splecione z pierwszych kwiatów i ziół leczniczych. Lud wraz z kapłanem prosi Boga, aby swą wszechmocną opieką otaczał pola, łąki i lasy, strzegł przed zatruciem i zniszczeniem oraz pozwolił im wydać obfite owoce i plony.

Nasz udział w tych obchodach jest prawdziwym wyznaniem wiary i jeszcze bardziej jednoczy nas z naszym Panem Jezusem Chrystusem. Przyniesione wianki są symbolem ludzkiej pracy, którą uświęca zjednoczenie z Chrystusem Eucharystycznym. Oktawa Bożego Ciała jest szczególnym czasem łaski. Dlatego Kościół zachęca nas do tego, byśmy nie zmarnowali okazji do zdobycia tych łask i jak najpełniej z nich korzystali.

Wianki w tradycji ludowej

Dawniej wianki zostawiano w kościele na osiem dni, a do domu zabierano je dopiero ostatniego dnia oktawy. Wianki przewiązane czerwoną tasiemką, wieszano obok drzwi wejściowych, w sieni lub w izbie nad świętym obrazem. Według wierzeń chroniły domostwo przed nieszczęściami, pożarem, uderzeniem pioruna i złymi mocami. Poświęconego ziela nie można było wyrzucić. Należało je przechowywać przez cały rok, a po tym okresie spalić. Stary wianek zastępowano nowym.

Wianki nie tylko chroniły dom i jego mieszkańców przed nieszczęściem, ale także pomagały w powrocie do zdrowia. Z zasuszonych i skruszonych ziół robiono napary, które miały właściwości lecznicze. Niekiedy wianki wieszano również w stajni, aby chroniły zwierzęta przez chorobą. Wierzono także, że zapobiegają szkodnikom, które niszczą uprawy.

JE

1 komentarz

  1. Oj, oj Odpowiedz

    Otóż, od ponad pół wieku (!) nie ma czegoś takiego jak Oktawa Bożego Ciała. Są tylko dwie oktawy w ciągu roku: Wielkanocy i Bożego Narodzenia. Watykan zgodził się jednak na to, by w Polsce były zachowane pewne elementy dawnej Oktawy, jak np. procesje eucharystyczne i nieszpory z antyfonami eucharystycznymi. Można wtedy wziąć Mszę wotywną o Najświętszej Eucharystii, kolor szat biały. Inaczej mówiąc, ta „oktawa” (osiem dni) jest nieformalna, polska. Dobra rzecz, skoro wierni przychodzą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *