TwitterFacebook

Finał licytacji na rzecz budowy hospicjum w Wilnie [FOTO]

Koszulka Roberta Lewandowskiego została sprzedana jeszcze przed licytacją. Zegarek znanego mistrza kierownicy sprzedano za 2.600 zł. Pióro ofiarowane przez pierwszą damę RP- Agatę Kornahauser Dudę sprzedano za 1.800 zł, a piłkę Roberta Lewandowskiego za 850 zł – to tylko część z ofiarowanych i sprzedanych w czasie aukcji przedmiotów, z których całkowity dochód zostanie przekazany na budowę jedynego na Litwie hospicjum z oddziałami dziecięcymi. Jak zauważają organizatorzy licytacji – Naczelna Organizacja Techniczna w Łomży, wyniki aukcji i innych towarzyszących jej działań na rzecz hospicjum, przeszły wszelkie oczekiwania.

Apel siostry Michaeli Rak– koordynującej budowę litewskiego hospicjum był już od dawna słyszany w naszym kraju, także na antenie radia Nadzieja. Mieszkańcy Łomży i innych okolicznych miejscowości nie pozostali na to wołanie głusi. W ciągu miesiąca sprzedano ponad połowę z 50 wystawionych w aukcji obrazów. Przedmioty wystawione do licytacji  zostały sprzedane za cenę (jak szacują organizatorzy) pięciokrotnie przewyższającą ich wartość. Ale to nie w liczbach tkwi sens i cel wielowymiarowej zbiórki na litewskie hospicjum.

Zdobyty zegarek to rzecz wtórna. Oczywiście cieszę się, że udało mi się go zdobyć, ale tak naprawdę nie licytowałam z myślą zdobycia zegarka. Chciałem w jakiś sposób wspomóc dzieło, które się tutaj realizuje. Mam 14-letniego syna i bardzo się wzruszyłem, bo wyobraziłem sobie jak jako ojciec reagowałbym gdyby syn potrzebował pomocy– mówił Andrzej Ogonowski, dyrektor 1 Oddziału PKO BP w Łomży, który w licytacji zdobył najdroższy z wystawionych przedmiotów, unikatowy zegarek należący niegdyś do znanego mistrza kierownicy.

Dodajmy, że ambasadorem zbiórki na litewskie hospicjum jest kilkunastoletni Olek Jaworowski, który sam stoczył walkę z chorobą nowotworową. Za pomocą internetu łączył się z licytującymi prosząc o pomoc dla dzieci mieszkających na Litwie. Każdego dnia modli się słowami: Jezu Ufam Tobie, że to hospicjum powstanie.

W pomoc hospicum zaangażowali się także artyści, zarówno Polscy, jak też ci, którzy mieszkają na Litwie, choć podkreślają mocno, że nie są Litwinami, ani tym bardziej Polonią –My jesteśmy Polakami z Litwy, urodzonymi na Wileńszczyźnie, gdzie mieszkali i zmarli nasi dziadowie, pradziadowie. Mamy cmentarze z Polskimi nazwiskami. Polonia to ci, którzy wyjeżdżają z Polski za granicę. My nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, my zawsze tam mieszkaliśmy. Po prostu granica się przesunęła, a my zostaliśmy na tej litewskiej ziemi– mówi Renata Brasel, kierownik artystyczny polskiego zespołu artystycznego pieśni i tańca z Wilna „Wilia”, najstarszego w Wilnie zespołu polskiego, działającego od 1955 roku.

Kilkudziesięcioro członków zespołu należących do grupy reprezentacyjnej (w Wilnie działa też „Mała Wilia” czyli grupy dziecięce) zaprezentowało w trakcie koncertu po licytacji najpiękniejsze polskie pieśni i tańce z różnych regionów naszego kraju, piosenki patriotyczne, a także tradycyjne utwory  związane z Wilnem, naturalnie śpiewane po polsku. Zarówno licytacja jak też koncert zespołu Wilia odbyły się 29 września przy okazji uroczystej gali „40 lat minęło” zorganizowanej przez Łomżyńską Radę FSNT NOT w sali widowiskowej Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich w Łomży.

Beata Borkowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *