RN
TwitterFacebook

GD: Andrzej Modzelewski, dyrektor MOSiR – Staramy się jak najbardziej zminimalizować możliwość zakażenia

Od 4 kwietnia, decyzją wojewody podlaskiego Bohdana Paszkowskiego, Hotel MOSiR funkcjonuje jako izolatorium dla osób, które czekają na wyniki testu na obecność COVID-19. Jak mówi dyrektor MOSiRu, Andrzej Modzelewski, pracownicy są bezpieczni, bo obsługą osób przebywających w izolatorium, sprzątaniem i dezynfekcją, oraz wszelkimi kontaktami z osobami objętymi opieką zajmie się szpital.

– Ja o wszystkim dowiadywałem się w ostatniej chwili. Zresztą nie ma się czemu dziwić, bo wszyscy jesteśmy zaskoczeni. Nigdy nie mieliśmy w naszym kraju, a nawet na świecie do czynienia z taką sytuacją, która teraz dotyka nas wszystkich. Ja dostałem taką informację, że wojewoda wyznaczył te miejsce. Nie dyskutowałem z tym, bo to nie jest czas na jakieś dyskusje, tylko poddałem się do dyspozycjimówi Andrzej Modzelewski i dodaje, że doszło do spotkania z dyrektorem szpitala, który nakreślił jak to będzie wyglądało.Tu były też negocjacje, bo zależało mi na tym, żeby nasi pracownicy byli bezpieczni. Żeby oni nie musieli obsługiwać izolatorium, bo nie są do tego przeszkoleni i gotowi na tego typu prace z osobami chorymi. 

Modzelewski sam obecnie przebywa na kwarantannie, bo dyrektor łomżyńskiego Jacek Roleder został zakażony koronawirusem. Dyrektor MOSiR apeluje o zostanie w domach i nie piętnowanie osób, które są na kwarantannie czy też zakażone. – To może spotkać każdego. 

Z Andrzejem Modzelewskim, dyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łomży rozmawiała Beata Borkowska:

Pozostałe rozmowy z cyklu „Gość Dnia” Radia Nadzieja:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *