RN
TwitterFacebook

Gość Dnia: Paweł Natkowski, dyrektor Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Ostrołęce – Na obecny moment jesteśmy szpitalem wspomagającym

Pomimo trwających rozmów z wojewodą mazowieckim nie została podjęta decyzja o przekształceniu Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Ostrołęce w placówkę zakaźną. Dyrektor Paweł Natkowski, który był dzisiejszym „Gościem Dnia” Radia Nadzieja jednak takiej opcji nie wyklucza.

Na obecny moment jesteśmy szpitalem wspomagającym. Z uwagi na to, że posiadamy w swoich zasobach oddział zakaźny, mamy tą rolę szpitala zakaźnego chociażby z tego względu. Z tym, że nie jesteśmy na dzień dzisiejszym wpisani na listę 19stu, tylko jesteśmy jakby szpitalem oczekującym i jeżeli zajdzie taka potrzeba to może być przekształcony, ale nie musi. Więc mamy mieć zwiększone zasoby możliwe do ewentualnej walki z koronawirusem, ewentualnie przeznaczenia tych miejsc na przyjmowanie pacjentów z Mazowsza ze szpitali tych, które zostaną przekształcone na szpitale typowo zakaźne – mówił dyrektor Natkowski.

Paweł Natkowski odniósł się również do panujących plotek na temat nieprzygotowania polskich szpitali do walki z koronawirusem.

– Przede wszystkim nie chciałbym się wypowiadać w kwestii zarządzania i organizacji pracy w pozostałych szpitalach. (…). Ja zabezpieczam sobie takie środki finansowe, aby one były i abym je miał z wyprzedzeniem. Nie, że czekam do momentu aż coś się wydarzy i wtedy będziemy szukać pewnych rozwiązań (…). Na obecny moment nad tym panujemy i uważamy, że jesteśmy w stanie ten trudny okres przetrwać. Jeżeli to się będzie przedłużało to trudno jest mi powiedzieć jakie będą możliwości (…). Ja uważam, że każdy szpital powinien, nie tylko czekać, aż ewentualnie skądś spadną pieniądze i zostanie on zabezpieczony, tylko szpital powinien mieć tą odpowiedzialność systemową i zabezpieczać się w taki czy inny sposób.

Z Pawłem Natkowskim, dyrektorem Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Ostrołęce rozmawiał Mateusz Święcicki.

Pozostałe rozmowy z cyklu „Gość Dnia”:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *