RN
TwitterFacebook

Ja odpuszczam tobie grzechy

Zatrzymajmy się przy zdaniu, które jest istotnym momentem sakramentu pojednania. Jest to forma rozgrzeszenia, jakie otrzymujemy. W istotnych elementach forma rozgrzeszenia jest od wieków ta sama. Zmieniają się niekiedy dodatkowe wyjaśnienia, które łączy się z ogłaszaniem Bożego dekretu o zmazaniu naszych grzechów.

Zwróćmy uwagę na przesłanie teologiczne tej formy. Rozgrzeszenia udziela nam „Bóg, Ojciec Miłosierdzia”. To On miłością przebaczającą obejmuje wyznane przez nas grzechy i zanurza w nieskończonej miłości miłosiernej. „Ojciec Miłosierdzia pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów.” To jest część nawiązująca do Jezusowego objawiania się po zmartwychwstaniu. W czasie tych spotkań z apostołami Boska władza odpuszczenia grzechów została objawiona w pełnym wymiarze; Jezus Chrystus, druga Osoba Trójcy Świętej i Duch Święty od Ojca przynoszą orędzie pokutującemu człowiekowi.

Przy osobie Jezusa Chrystusa kładziemy nacisk na moment paschalny Jego misji, czyli na śmierć i zmartwychwstanie. W nauczaniu Chrystusa było sporo też uporządkowanych wskazań życia moralnego. W tym momencie Kościół odwołuje się nie do nauczania – zakłada u nas jego znajomość – wskazuje na źródło sakramentu, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Duch Święty, którego zesłał na apostołów, jest objawieniem miłości miłosiernej, jest pieczęcią Boskiego przebaczenia. Owocem daru rozgrzeszenia jest przebaczenie grzechów i pokój serca. Otrzymujemy od Boga Trójjedynego dar istotny – odpuszczenie grzechów.

Mamy drugą część formy rozgrzeszenia, w której zwraca się uwagę na posługę Kościoła, czyli obecność szafarza wyznaczonego przez Chrystusa. Ale ta posługa dociera do mnie przez decyzję spowiednika. Stąd to bardzo mocne; „I ja odpuszczam tobie grzechy” z powołaniem się na upoważnienie płynące z głębi Trójcy Przenajświętszej. Stąd też formuła rozgrzeszenia ma trynitarną, czyli podobną do wszystkich sakramentów, formę odniesienia się do jedynego Źródła odpuszczania grzechów, tzn. do Boga.

Kto może powiedzieć w imieniu Kościoła to słowo: „I ja odpuszczam tobie grzechy”? – biskup i wyznaczony przez biskupa kapłan. Władza odpuszczenia grzechów złączona jest ze święceniami kapłańskimi i biskupimi i podlega bardzo szczegółowej opiece Kościoła. Święcenia kapłańskie i biskupie dają możliwość, ale żeby tę możliwość wykorzystać, trzeba mieć dodatkowe upoważnienie. Zasadniczo, w prawie Kościoła, w tej chwili wszyscy kapłani mają takie upoważnienie; zastrzeżenie może odnosić się do dwóch sytuacji. Penitent może wyznać grzechy wyjątkowo ciężkie, które są obłożone karą kościelną, karą ekskomuniki. Dla odpuszczenia takich grzechów kapłan musi otrzymać osobne upoważnienie. Są nawet grzechy zarezerwowane tylko papieżowi. Zwykle biskupi upoważniają, albo na stałe albo czasowo, określonych kapłanów, żeby w ich imieniu odpuszczali grzechy ekskomunikowanym. Każdy spowiednik objaśni, czy ma możliwość np. rozgrzeszyć kogoś, kto zabił dziecko nienarodzone. Może być też ograniczenie związane z terenem Kościoła partykularnego. Biskup może zastrzec sobie, że księża – goście przejeżdżający przypadkowo przez ten teren muszą mieć osobną zgodę na zasiadanie w konfesjonale.

Natomiast w wypadku zagrożenia śmiercią Kościół, który jest matką czułą i wrażliwą na potrzeby serca ludzkiego zawiesza te wszystkie ograniczenia i każdy kapłan w stosunku do człowieka umierającego otrzymuje pełną władzę i może rozgrzeszać z wszystkich grzechów.

Szafarz ma jeszcze jedną bardzo istotną powinność. Nazywamy ją pieczęcią sakramentu, czyli tajemnicą spowiedzi. W żaden sposób nie może w konfesjonale korzystać z wiedzy o penitencie, którą nabył z innych źródeł. Także z innych informacji, które otrzymał w czasie spowiedzi nie może w żaden sposób korzystać na zewnątrz nawet wobec zagrożenia, bo i takie bywa ze strony władz świeckich. Tajemnica sakramentalna przy spowiedzi jest najbardziej strzeżoną tajemnicą. W historii Kościoła jest wielu męczenników, którzy nie zdradzili penitenta i ponieśli śmierć. Tak więc w momencie, kiedy słyszymy: „I ja odpuszczam tobie grzechy”, mamy świadomość, że to Bóg Ojciec Miłosierdzie grzechy odpuścił, odpuścił mocą Chrystusowego zmartwychwstania i przez posłanie Ducha Świętego i włączył do tego przekazu swojej miłości miłosiernej kapłana, szafarza sakramentu.

Bp Stanisław Stefanek TChr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *