RN
TwitterFacebook

Kapłan i polityk mimo woli

“Byłem od początku i jestem nadal tego zdania, że Polska, a z nią i Kościół święty, zbyt wiele utraciła krwi w czasie okupacji hitlerowskiej, by mogła sobie obecnie pozwolić na dalszy jej upływ. Trzeba za każdą możliwą cenę zatrzymać ten proces duchowego wykrwawiania się, by można było wrócić do normalnego życia, niezbędnego dla rozwoju Narodu i Kościoła (…) Kościół polski po 150 latach niewoli i wegetacji, miał zaledwie kilkanaście lat wolności. Okupacja hitlerowska była strasznym ciosem dla ledwie rozpoczętej pracy. (…)

Tak pisał jeszcze nie kardynał, a biskup Stefan Wyszyński, człowiek który szczególnie w tym roku, Jego Roku, jest w centrum uwagi wielu z nas – z szacunkiem chylimy przed Nim głowy.

Podczas swojej służby kapłańskiej jakże często musiał być politykiem, do czego zmuszało Go życie oraz konieczność walki o Kościół i Naród. Jego postawa wobec otaczającego świata i Boga przysporzyła Mu wielu wrogów, którym stawiał czoła z wielką kulturą, chrześcijańską godnością, nie zapominając swych krzywdzicieli w codziennych modlitwach.

Na Jego drodze do kapelusza kardynalskiego było dwóch poprzedników Adam Stefan Sapieha (1867-1951) wyświęcony w 1893 r., a od roku 1911 biskup krakowski, od 1926 r. arcybiskup. W roku 1946 został kardynałem.

Prawie równolegle z nim przechodził przez różne szczeble hierarchii kościelnej August Hlond (1881-1948), święcenia kapłańskie otrzymał on w 1905 roku, był apostolskim administratorem Górnego Śląska, biskupem katowickim, później otrzymał arcybiskupstwo metropolitalne Gniezna i Poznania (19266 (1926), a w roku 1927 został kardynałem. W latach 1926-1948 był Prymasem Polski.

Nie można pominąć tych dwóch dostojników Kościoła, którzy byli związani w różnej formie z początkami drogi prymasowskiej i kardynalskiej Ks. Biskupa Stefana Wyszyńskiego.

Tuż po wojnie stosunki pomiędzy Kościołem a Państwem były nie unormowane, rząd jednostronnie wypowiedział Konkordat z Watykanem podpisany w 1925 roku. W praktyce oznaczało to zerwanie stosunków dyplomatycznych. Twierdzono, że podstawą tej decyzji było nie uznanie przez Watykan nowych władz Polski.

Zmiana granic Polski spowodowała konieczność powstania nowych diecezji, co stało się tematem rozmów papieża Piusa XII i Prymasa Polski Kard. Hlonda. Kardynał został delegatem papieża. Jego jurysdykcji podlegały wszelkie sprawy kościelne na nowych terenach, co jednak spotkało się z opozycją rządową.

Rok 1947 przyniósł manipulacje, fałszerstwa i terror podczas wyborów do Sejmu Ustawodawczego, a rok 1948 stał się widownią walki ideologicznej wewnątrz partii komunistów, pociągając ofiary wśród partyjnych “heretyków”. Następowała laicyzacja szkolnictwa, państwo mianowało kapelanów wojskowych pomijając władze kościelne, utrudniało działalność duszpasterską, cenzurowało wszystko co katolickie, zamykano nawet kościoły. Uległa wielkiemu zaostrzeniu polityka państwa wobec Kościoła.

Upaństwawiano szpitale należące do zgromadzeń zakonnych, zwalniano personel, likwidowano szkolnictwo katolickie. Zakazami starano się przeszkadzać lub wręcz uniemożliwiać udział w życiu religijnym. Episkopat obrzucano zarzutami o współpracy z okupantem i o jego antynarodową działalność. W sierpniu 1948 r. powstała Komisja Mieszana, która miała normalizować stosunki pomiędzy władzami a Kościołem, jej prace trwały 8 miesięcy.

W międzyczasie, w październiku 1948 zmarł Prymas Polski, Kardynał Karol Hlond. 12 listopada papież Pius XII ks. Stefana Wyszyńskiego ówczesnego biskupa lubelskiego, uczynił arcybiskupem Gniezna i Warszawy, a więc Prymasem Polski. Jego przysięgę przyjął 4 stycznia kard. Sapieha. Od razu ujawnił się bardzo niechętny stosunek władz do prymasa Polski, arcybiskupa Stefana Wyszyńskiego. Jego ingres był przyjęty źle, a wszystko z nim związane poddano ścisłej cenzurze.

Kim był człowiek, który od razu spotkał się z takim podejściem władzy i z tym, że w miarę upływu czasu przeróżni przedstawiciele tych władz, pomimo swej nieprzychylności, zmuszeni byli poprzez Jego postępowanie i pracę darzyć Go coraz większym szacunkiem, często wbrew swej woli i nakazom odgórnym?

Otóż Stefan Wyszyński wkroczył na drogę kapłaństwa w 1924 r. przyjmując święcenia. Studiował na Wydziale Prawa Kanonicznego w latach 1925-1929. Miejscem tych studiów był lubelski KUL. Był też profesorem Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku oraz w latach 1932-1939 redaktorem “Ateneum Kapłańskiego”. Sprawował funkcję członka Rady Społecznej przy Prymasa Polski (1937 r.), podczas okupacji a szczególnie podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem. Na lata 1946-1948 objął biskupstwo lubelskie, arcybiskupem został w roku 1948, kardynałem w 1953 roku od roku 1948 do swej śmierci w 1981 r. był Prymasem Polski.

28 maja przypada 39. rocznica śmierci Prymasa Stefana Wyszyńskiego. W nawiązaniu do daty rocznicy śmierci Prymasa Tysiąclecia 28 dzień miesiąca to od lat dzień modlitwy przy grobie kard. Stefana Wyszyńskiego w stołecznej Archikatedrze. Najpierw modlono się o jego beatyfikację, a od listopada 2019 roku trwa przygotowanie pastoralne i modlitwa o owoce beatyfikacji. Niewykluczone, że w przyszłości, jeśli tak zdecyduje papież, będzie to dzień liturgicznego wspomnienia Prymasa Wyszyńskiego.

Głos Katolicki/KEP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *