RN
TwitterFacebook

Koronawirus: Ministerstwo Zdrowia zmienia strategię walki

Minister zdrowia Adam Niedzielski na wspólnej konferencji z szefem KPRM, ministrem Michałem Dworczykiem i rzecznikiem rządu Piotrem Mullerem przedstawił nową wersję strategii walki z epidemią koronawirusa w Polsce. Zmiany dotyczą m.in. opieki nad pacjentami, kwarantanny czy tesotwania. 

Opublikowany wczoraj (3.11.) dokument zakłada między zmiany w modelu opieki nad pacjentem chorym na COVID polegające zwiększeniu roli opieki w izolatoriach i w domach. Zmienią się stawki za leczenie pacjentów covidowych oraz definicja przypadku zakażenia koronawirusem. Do jego stwierdzenia będzie upoważniał wynik testu antygenowego. W związku z zakładanym upowszechnieniem stosowania tych testów nowa strategia znosi także kwarantannę dla personelu medycznego. Resort chce także usprawnić sprowadzanie personelu medycznego do opieki nad pacjentami z COVID spoza Unii Europejskiej.

Szef resortu zdrowia podkreślił, że nowa strategia odpowiada na bieżące potrzeby wynikające ze specyfiki sytuacji epidemicznej, która w każdym miesiącu była inna. Nowe podejście zakłada przede wszystkim inne rozłożenie akcentów w modelu opieki nad osobami chorymi na COVID-19. Jak mówił minister, inaczej niż w październiku, kiedy położono nacisk na rozbudowę opieki na poziomie szpitalnym, teraz chodzi o jej wzmocnienie na poziomie podstawowym, a więc o odciążenie szpitali poprzez przejęcie opieki nad lżej chorymi pacjentami przez izolatoria.

Za tydzień w całej Polsce ma być w nich 10 tysięcy miejsc, a więc o cztery tysiące więcej niż obecnie. Trafią do nich pacjenci nie wymagający specjalistycznej, intensywnej terapii, skąpoobjawowi i rekonwalescenci.

Nowa strategia zakłada także dalsze zwiększanie szpitalnej bazy łóżkowej dla pacjentów covidowych. Jak mówił minister ma ona wzrosnąć z dostępnych obecnie 27 tysięcy do 35 tysięcy łóżek w istniejących już placówkach. Pula ta powiększy się o kolejne 8 500 łóżek dzięki trwającej budowie szpitali tymczasowych. 18 takich placówek mogących przyjąć 5,5 tysiąca osób chorych na COVID powstaje pod nadzorem wojewodów. Mazowieckie i Małopolskie, gdzie jest najwięcej zachorowań, inaczej niż pozostałe województwa, będą miały więcej niż jeden taki szpital. 

Ponadto decyzją premiera Mateusza Morawieckiego 14 szpitali tymczasowych ma także zbudować kilka spółek skarbu państwa. Placówki te mają dysponować około trzema tysiącami łóżek w infrastrukturą do terapii tlenowej.

Objęciu opieką pacjentów z SARS-CoV-2 w ich domach ma służyć testowane w Małopolsce wykorzystanie monitoringu z użyciem pulsoksymetru. Jest to urządzenie, które mierzy poziom natlenienia krwi. Od tego parametru zależy, czy pacjent potrzebuje specjalistycznej opieki w szpitalu, czy leczenie można prowadzić w domu.

Dane z pulsoksymetru połączonego ze smartfonem będą przesyłane do specjalnego zespołu złożonego z lekarza i personelu pomocniczego. Minister Adam Niedzielski podkreślił, że zdalny monitoring pacjenta ułatwi ewentualną decyzję o jego hospitalizacji.

W ramach akcji pilotażowej do małopolskich pacjentów z COVID trafiło już 1500 takich urządzeń. O wyposażeniu pacjenta w pulsoksymetr decyduje lekarz Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Urządzenia będzie przesyłać Poczta Polska.
Minister zdrowia dodał, że jeśli wyniki testu w Małopolsce okażą się pozytywne, program może zostać rozszerzony na cały kraj.

Nowe podejście do walki z koronawirusem przewiduje, że do stwierdzenia zakażenia koronawirusem będzie upoważniał także wynik testu antygenowego, a nie jak wcześniej tylko wymazu. Jak mówił szef resortu zdrowia pozwoli to na poprawę dostępu do testowania, skróci także czas oczekiwania na wynik badania. Adam Niedzielski podkreślił, że używane obecnie testy drugiej generacji spełniają wszystkie kryteria trafności.

Nowa strategia zakłada także, że dzięki dzięki możliwości wykonywania szybkich testów antygenowych zmniejszy się deficyt personelu medycznego. Dlatego na mocy przyjętych dziś w nocy przepisów personel medyczny został zwolniony z obowiązku przechodzenia kwarantanny. Do tej pory przebywało na niej około 30 tysięcy lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia.

Teraz medycy będą mogli przejść testy na koronawirusa codziennie przed rozpoczęciem dyżuru. Minister Michał Dworczyk wyraził nadzieję, że “tak potrzebny teraz personel będzie mógł wrócić do pracy”.

Drugim ważnym krokiem dla poprawy sytuacji w tym zakresie ma być uproszczenie procedur przyjmowania do pracy medyków spoza Unii Europejskiej przy leczeniu pacjentów zarażonych koronawirusem w Polsce. Regulacja, nad którą pracuje rząd, mają pozwolić takiej osobie w ciągu 2-3 tygodni od decyzji rozpocząć u nas pracę. Według zapowiedzi ministra Dworczyka umożliwiająca to nowelizacja przepisów o zwalczaniu pandemii, ma trafić w przyszłym tygodniu do Sejmu.

Ponadto strategia przewiduje także zmianę w kwalifikowaniu na kwarantanne. Będą nią automatycznie objęci m.in. domownicy osoby ,u której została potwierdzona obecność koronawirusa. Będą oni musieli ją rozpocząć, nie czekając na telefon z SANEPIDu-.

Minister zdrowia zapowiedział wsparcie wojska w administrowaniu informacją o wolnych łóżkach dla pacjentów z COVID. Wyjaśnił, że ma to związek z obserwowanymi zatorami w przepływie tych informacji. Zapowiedział zwrócenie się w tej sprawie do ministra obrony narodowej – Mariusza Błaszczaka, który – jak podkreślał – “już deklarował wsparcie swoimi siłami”. Do każdego szpitala ma zostać skierowany żołnierz – Wojsk Obrony Terytorialnej lub Operacyjnych – który będzie odpowiadał za aktualizowanie informacji w systemie.

Adam Niedzielski zapowiedział także wprowadzenie obowiązku aktualizowania kilka razy na dobę informacji dotyczącej dostępnych wolnych łóżek dla pacjentów covidowych. Jak mówił, rozwiązanie na poziomie rozporządzenia Ministra Zdrowia, które będzie zobowiązywało do odświeżania zawartości systemu co najmniej co 3 godziny, ma się pojawić w tym tygodniu. Minister dodał, że otrzymywane dotąd informacje pochodzące z weryfikacji i kontroli wskazują, że dane w systemie były do tej pory aktualizowane raz dziennie, co powodowało, że po kilku godzinach informacje były nieaktualne.

Odnosząc się do najnowszych danych o zakażeniach, szef resortu zdrowia mówił, że wprawdzie tempo wzrostu zakażeń koronawirusem spadło, nie oznacza to jednak, że oddala się rozważany przez rząd scenariusz „lock downu”. Adam Niedzielski przypomniał, że sukces w walce z epidemią zależy od naszych zachowań. Apelował o zachowywanie dystansu, noszenie maseczek i dezynfekcję rąk.

IAR/red. pg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

15 − six =