RN
TwitterFacebook

Koronawirus: Premier M. Morawiecki zapowiada, że uczniowie wrócą do szkół na jesieni

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że we wrześniu uczniowie pójdą do szkół, a w październiku studenci wrócą na uczelnie. Jednocześnie zapowiedział, że nawet jeśli koronawirus znowu zaatakuje jesienią lub zimą, nie będzie zamrażania gospodarki w takim stopniu, jak w ostatnich miesiącach.

Szef rządu mówił o tym w rozmowie Radia Łódź i TVP Łódź.

– Od początku września dzieci wracają do szkoły, na początku października studenci wracają na uczelnie. To pewna informacja. Jeśli nawet, tak jak mówią niektórzy epidemiolodzy, jesienią czy późniejszą jesienią znowu by ten koronawirus zaatakował, to mamy dużo więcej doświadczeń i nie zamierzamy zamykać gospodarki w takim stopniu, jak do tej pory mówił Morawiecki.

Premier powiedział, że w takiej sytuacji będą obowiązywały obostrzenia. Jednocześnie przypomniał o tych, które obowiązują teraz – o zasłanianiu ust i nosa, myciu rąk oraz utrzymywaniu dystansu od innych ludzi.

IAR

2 kommentarze

  1. Paweł Odpowiedz

    zbyt optymistyczne to zapowiedzi i bardziej wyglądają na kolejną fantazję premiera. Bo kto da gwarancję ,że epidemia odpuści? Jak na razie jest wręcz odwrotnie bo liczba hospitlalizowanych zarazonych i tych w domach na kwarantannie jest w mieście większa niż na początku pandemii. Rząd popuścił czym wytworzył w świadomości ludzi poczucie końca epidemi czyli poczucie bezpieczeństwa do którego nie było i nie ma absolutnie żadnych podstaw. W tym środowisku decyzja uruchomienia szkół jest absurdalna bo nie ma żadnej możliwości fizycznej i organizacyjnej by w budynkach szkół często przepełnionych przeprowadzić zajęcia szkolne z zachowaniem zasad ochrony przed epidemią. Jeżeli ktoś ma wątpliwości to niech spróbuje sobie to wyobrazić z punktu widzenia rodzica ale i szkoły. Przykładem sa wesela gdzie wdawałoby się można nad tym zapanować a okazuje się ,że po paru weselach mamy poważne ogniska zakażeń. Ta zapowiedź nie wynika z poważnego podejścia do problemu co dalej z oświatą tylko jest jak zwykłą próbą gaszenia ognia który pojawia się na horyzoncie w postaci strajku rodziców. Rząd nie raz tak robił i ma w tym wprawę.

  2. staku Odpowiedz

    Paweł napisałeś: „Rząd popuścił …”
    No nie, Nie ma żadnych podstaw żeby sądzić, że rząd, albo ktoś z rządu popuścił. Jedyny medialny smród jaki kojarzę jest związany z szambem zarządzanym przez kandydata Trzaskowskiego, a wylewającym się do Wisły.
    Dlaczegóż to dzieci miały by nie iść do szkoły? W marketach tłumy ludzi, jeżeli ktoś ma maseczkę to na brodzie.Śmiem postawić tezę, że ostatni wzrost zachorowań jest spowodowany akcją tworzenia list poparcia kandydata zastępczego, które to okazały się bardzo niebezpieczne.
    Mogę zapytać na którym horyzoncie pojawia się się strajk rodziców i jakie są jego powody?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *