TwitterFacebook

Ks. Kralka: Zanurzeniem w Duchu Świętym jest miłość, nie charyzmaty

To już po raz czwarty w Łomży spotkali się uczestnicy Szkoły Ewangelizatorów i Animatorów Ewangelizacji Diecezji Łomżyńskiej. Tym razem sesję poprowadził, długo oczekiwany przez uczestników, ks. Krzysztof Kralka SAC, moderator generalny Wspólnoty Przyjaciele Oblubieńca z Lublina. Dzięki uprzejmości dr Joanny Karpowicz, rektora Uczelni Jańskiego w Łomży, spotkanie mogło się odbyć w gościnnych murach tej uczelni.

Jako temat spotkania ks. Krzysztof Kralka zaproponował Strategię ewangelizacji i choć w pierwszej chwili temat wydawać by się mógł bardzo techniczny to, jak zapewniał prelegent, jest to problematyka bardziej duchowa niż techniczna i z której wypływa praktyka. Już na początku zwrócił uwagę na to, iż bardzo ważne w ewangelizacji są pojęcia i w tym kontekście ważne jest, by na obecne spotkanie popatrzeć w kontekście poprzednich spotkań, które są niejako fundamentem Szkoły Ewangelizatora.

Przypomniał uczestnikom, że najlepszą metodą ewangelizacji jest życie Ewangelią, które powoduje pytania. Jeśli ewangelizator nie zdecyduje się na takie życie to metoda nie ma znaczenia. W ewangelizacji chodzi też o to czy płonę regularnie, tzn. żyję z Bogiem na co dzień, bez względu  na to czy przeżywam czas radości, czy raczej doświadczam trudności. A strategia ewangelizacji, o której mówił prelegent, wypływa z życia Jezusa i apostołów. Oni opracowali metodę, strategię ewangelizacji. Przedstawiając tę strategię przedstawił duchową sylwetkę ewangelizatora i cztery doświadczenia, bez których nie da się być ewangelizatorem i nie da się żyć w Kościele.

Jako pierwsze doświadczenie wymienił: „Zanurzyć się w rzece Jordan” tzn. trzeba być zanurzonym w miłości Boga. Jeśli człowiek nie usłyszy, że jest umiłowanym dzieckiem Boga i ta prawda nie przeniknie głęboko do jego serca, to będzie starał się tę miłość kupić.

Drugie doświadczenie, na które zwrócił uwagę ks. Kralka, to „Pójście do Damaszku”. Przywołał tu osobę św. Pawła, który był wierzący, praktykujący i działający, ale nie przekonany o tym, że Jezus zmartwychwstał dla niego. Moja modlitwa, moja posługa, to jest moja zasługa, bo ja – mówił prelegent, wszystko sobie wypracowałem a łaska Boża jest dlatego, że ja jestem dobry. Doświadczenie św. Pawła uczy nas, iż potrzeba przejść od wypełniania prawa do doświadczenia, że wszystko co mam jest z łaski bożej, którą otrzymuję z miłości a nie z prawa. Jeśli my w szkole ewangelizatora nie nabierzemy głębokiej mentalności grzeszników, którym przebaczono – mówił ks. Kralka, to staniemy się faryzeuszami. To pójdziemy nie ewangelizować, ale pouczać, pójdziemy sądzić, pójdziemy oceniać, szufladkować. Spotkanie ze Zmartwychwstałym wprowadza cię w pokorę, która stwierdza „wszystko z łaski”, ja to mam tylko grzech.

Jako trzecie doświadczenie wymienia „Przeżycie osobistej pięćdziesiątnicy”, czyli wypełnić misję, która jest niemożliwa do wypełnienia bez pomocy Ducha Świętego. Nigdy nie może zaistnieć przepowiadanie bez pomocy Ducha Świętego. Techniczne środki są dobre, ale choćby były absolutnie doskonałe – mówił ks. Kralka, nie zastąpią cichego tchnienia Ducha. Wyznacznikiem zanurzenia w Duchu Świętym jest miłość, a nie charyzmaty – przypominał prelegent.

I jako czwarte doświadczenie moderator Wspólnoty Przyjaciele Oblubieńca przedstawił „Iść do Emaus”. To znaczy bardziej słuchać Boga niż własnych pomysłów. Spotkać Jezusa w Słowie, które wyjaśnia nam życie.

Kolejnym tematem, który podjął ks. Kralka, był temat Strategii ewangelizacji, którą oparł na życiu apostołów. Tradycyjnie podczas spotkania uczestnicy wzięli też udział w warsztatach.

Joanna Ekstowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *