RN
TwitterFacebook

Łomża: Misterium Męki Pańskiej [FOTO]

Koło teatralne Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży jak co roku przed świętami Wielkanocnymi wystawiło Misterium Męki Pańskiej. Odbyło się ono w sali widowiskowej Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich w Łomży.

To nie było łatwe zadanie, ale czuliśmy się zobowiązani przybliżyć sobie i innym tajemnice męki, śmierci i Zmartwychwstania Jezusa. Choć w seminarium nie ma nas wielu, szybko znaleźli się tacy, którzy zechcieli zaangażować się w powstanie tego misterium – mówił Damian Kurpiewski, kleryk II roku.

Jakie to uczucie grać Pana Jezusa? – Bolesne. Bicze zrobiliśmy z włókien nasączonych wodą z czerwonym barwnikiem. Na pierwszej próbie, aż syknąłem z bólu, a to przecież tylko jedna tysięczna tego co cierpiał Chrystus – mówi Mateusz Krajewski, alumn IV roku, który wcielił się w postać Jezusa.

Wiele scen wyreżyserowanych zostało tak, by jak najwierniej odtworzyć opisy męki zawarte w Ewangelii św Jana. Klerycy do wystawienia misterium zaprosili także wyjątkowego gościa – Annę Szpigiel, która wcieliła się w rolę Maryi. Po zakończonym misterium Anna zwierzała się, że nie jest profesjonalną aktorką, a mimo to bardzo mocno przeżyła przygotowania do tego misterium: Próbowałam wyobrazić sobie, co Maryja czuła w czasie męki swojego Syna – mówiła Anna Szpigiel

Dramatyzm misterium został podkreślony przez poruszającą muzykę i światło wprowadzające w nastroje kolejnych scen. W czasie ukazania modlitwy w Ogrójcu światło było niebieskie, co sugerowało, że scena ta odbywa się nocą. W scenie ukrzyżowania mocne czerwone światło wprowadzało w tajemnicę cierpienia i odkupienia. Krzyż, do którego przywiązano odtwórcę roli Jezusa był pełnowymiarowy.  Z punktu widza, scena ukrzyżowania wyglądała bardzo autentycznie. Warto wrócić jeszcze do niezwykle realistycznych scen drogi krzyżowej. Aby poszerzyć i urozmaicić przestrzeń gry, aktorzy wykorzystywali do tego celu nie tylko scenę, ale także widownię. Dodatkowym atutem były stroje: odpowiednie do odgrywanej epoki szaty uczniów, mundury Rzymian, bogate stroje kapłanów…

Widownia była prawie całkowicie wypełniona. Jak co roku przybyło wielu kapłanów, wśród nich także bp Janusz Stepnowski, który podkreślił wagę misterium mówiąc, że misterium nie jest spektaklem. Zwrócił uwagę na konieczność zatrzymania się nad przedstawionymi scenami, tak, by nie były to tylko fotograficzne migawki, które umkną nam gdzieś z biegiem czasu.

Aby jak najwierniej odzwierciedlić opisane w Piśmie Świętym sceny, klerycy w trakcie przygotowań do misterium konsultowali się z biblistą, wicerektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży – ks. dr. Zbigniewem Skuzą. Na sali jak co roku nie zabrakło także rektora łomżyńskiego seminarium – ks. dr. Jarosława Kotowskiego.

Choć misterium dobiegło końca, koło teatralne Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży nie kończy swojej działalności, w perspektywie mają kolejne misteria i spektakle świąteczne. Po takiej sztuce można rzec tylko – trzymać tak dalej, bo chcemy więcej!

Beata Borkowska/fot. Hubert Gromadzki

2 kommentarze

  1. minac Odpowiedz

    Pani Beato!
    Czas nauczyć się unikania powtórzeń w artykułach – mówi czytelnik. To aż razi!!!

    1. m Odpowiedz

      No ja (także tylko czytelnik) akurat jestem mistrzem świata (a być może i Europy) w posługiwaniu się językiem polskim i jakoś tych powtórzeń nie dostrzegam; tu nie jest źle; tragicznie pisze ks. Krupka; proszę wskazać trzy przykładowe powtórzenia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 + 10 =