RN
TwitterFacebook

Mały Płock: Mini kolonie w czasie pandemii

Pomimo trwającej epidemii koronawirusa odbyły się mini kolonie rowerowe, które wyruszyły spod Sanktuarium Matki Pocieszenia w Małym Płocku do gospodarstwa agroturystycznego w Kątach. W wyjeździe uczestniczyło około 60 dzieci i młodzieży z naszej parafii.

Rozpoczęliśmy nasz rajd Mszą świętą w sanktuarium, po czym wyruszyliśmy w trasę. Po drodze odwiedziliśmy grodzisko z około X wieku, gdzie były początki osadnictwa Małego Płocka. Została tam odczytana słynna Legenda o Białym Rycerzu, która opowiada, że o północy rycerz pojawia się w okolicy grodziska. My jednak byliśmy przed południem więc nikogo nie dostrzegliśmy, a nie mieliśmy czasu czekać aż do północy.

Następnie odwiedziliśmy kościół w Kątach, w którym po chwili modlitwy i wytchnienia od trudów podróży ruszyliśmy dalej. Na miejscu docelowym w gospodarstwie czekały już na nas kiełbaski z ogniska i ciasto. Nie mogło też zabraknąć picia gdyż było bardzo ciepło. Po posiłku i chwili odpoczynku wzięliśmy się za gry i zabawy. Większość chłopców zaczęła grę w piłkę nożną. Była także gra w siatkówkę, a także inne zabawy i gry na powietrzu. Nie zabrakło atrakcji sportowych dla dziewczynek. Co jakiś czas jednak trzeba było odpoczywać w cieniu ze względu na pogodę (32 stopnie). Największą atrakcją był jednak kucyk. Chętnych było wielu, a on jeden, stąd po przewiezieniu kilkunastu dzieci kucyk zaczął odmawiać posłuszeństwa. Kolejni robili sobie z nim już tylko zdjęcia. Największym hitem wyjazdu było selfie z Bellą, bo tak nazywał się kucyk. Na szczęście kucyk nie pobierał opłat za zdjęcia.

Około godziny 16 po wręczeniu dzieciom i młodzieży upominków wyruszyliśmy w drogę powrotną. Pan Bóg zatroszczył się o pogodę, a słońce grzało nawet trochę za mocno. Po naszym powrocie, już po godzinie 17 zaczął padać deszcz. Zadowolenie dzieci i rodziców zachęca nas, aby jeszcze zorganizować kolejną turę takiego letniego wypoczynku dla dzieci i młodzieży z naszej parafii.

Na koniec czuję się w obowiązku podziękować wszystkim opiekunom, których pomoc i zaangażowanie jest nieocenione. W szczególności Pani Ali Żelaznej, która wiele pomogła organizacyjnie i zawsze była na posterunku, a także Pani Agnieszce i Waldemarowi Dymerskim za udostępnienie gospodarstwa i przygotowanie poczęstunku.

x. RK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *