TwitterFacebook

Matura zbliża się wielkimi krokami. Jak poradzić sobie ze stresem?

Dziesiątki tysięcy młodych wracają do techników i liceów żeby poprawić już zdaną maturę. W całym kraju liczba chętnych poprawek matury z roku na rok rośnie. Bo jej wyniki to jedyne kryterium przyjęć na studia. Jeśli ktoś zdał kiepsko, a chce zdawać na wymarzony kierunek, właściwie nie ma wyjścia i musi ją poprawiać.

Poprawiać maturę od 2003 r. można do skutku, więc niektórzy robią to już czwarty, piąty raz. Nic na tym nie tracą, bo wynik można jedynie podwyższyć.

Matura to bardzo stresujący egzamin. Nie tylko sprawdza naszą wiedzę ale w dużym stopniu decyduje o wyborze przyszłych studiów i drogi życia.

Jak poradzić sobie ze stresem?

Stres jest wpisany w całą procedurę matury, gdybyśmy tego nie doświadczali, byłoby to czymś nienaturalnym. Taki ważny test jakim jest matura powoduje i wywołuje w uczniach nawet poważne zmartwienia i stres. Gdyby maturzyści w ogóle nie bali się egzaminów, nie mieliby oni motywacji do przygotowań, powtórek i tego, aby jak najlepiej je napisać. Jak jest go trochę jest on wtedy dobry i twórczy. Mówiąc krótko, motywuje do tego, aby przełamać bariery pytań, jakie stawiane są na maturze. Jak jest zbyt wysoki, krępuje uczniów, nie wiedzą oni co mają zrobić, jak sobie z tym poradzić. W pewnym sensie można nazwać to ograniczeniem, stres deprymuje i ogranicza nas w działaniach. Sukces tkwi w tym, żeby wejść w optymalny dla nas poziom stresu.

Rady:

– Nie obcować z takimi ludźmi, którzy sieją panikę, ponieważ wytwarza się to jak zaraza i może dopaść każdego z nas.

– Umieć się zrelaksować, poczynając od dobrego i spokojnego snu. Trzeba się umieć wyspać czyli narzucić sobie pewien rygor dnia i nocy i ściśle się do tego stosować.

-Dobre jedzenie i różne czynności relaksacyjne- rower, wieczorny spacer, sport

-Nie myśleć o najwyższych punktacjach i zapomnieć o wszelkich progach rekrutacyjnych i nie porównywać się z innymi

Kiedy pojawia się myśl o maturze, pojawiają się też pokusy, w jakie można wpaść kiedy ma zdawać się jakiś egzamin bądź podchodzić do matury. Pokusa numer jeden to jest coś takiego, że człowiek chce kupić egzamin. Przed maturą każdy staje się pobożny. Wtedy zaczyna się wyścig, wyścig modlitw o zdaną maturę, o to aby wszystko poszło zgodnie z planem. Z kolei jeśli coś potoczy się nie po naszej myśli, to pokusa mówi nam, że jednak niewystarczająco się modliliśmy. Drugą pokusą jest myśl o tym, jacy jesteśmy beznadziejni. Do głowy przychodzą nam tylko nasze wady i to, że nie damy rady napisać matury, nie uda nam się to i zostaniemy na lodzie.

Wiedza jest ważna, możesz wiele umieć, ale jeśli nie pokochałeś to jeszcze jej nie znasz, bo miłość jest szczególnym narzędziem poznawania

Prośmy, aby Duch Święty przychodził do nas głównie w postaci spokoju przed egzaminami, pomagając nam w ten sposób skorzystać z wiedzy jaką zdobyliśmy przez te lata nauki.

Marta Niźnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *