TwitterFacebook

Miejsce święte i uświęcające – ostatni tekst biskupa Stanisława

Biskup Stanisław Stefanek miał stałą rubrykę w „Głosie Katolickim” – Tygodniku Diecezji Łomżyńskiej. To tutaj dzielił się swoimi przemyśleniami na temat rodziny. Ten temat był mu szczególnie bliski. Ostatni tekst, który przesłał do redakcji gazety dotyczył Świętej Rodziny ale też każdej rodziny i jej powołania. W swoich rozważaniach starał się przekonać czytelnika jak ważną rolę ma do spełnienia w dzisiejszym świecie małżeństwo i rodzina. I to nie tylko w kwestiach wiary ale również w sferze życia społecznego.

Publikujemy ostatnie rozważania biskupa Stanisława w temacie małżeństwa i rodziny.

Nowy katechumenat w domu rodzinnym

Miejsce święte i uświęcające

Czas Bożego Narodzenia oświeca szczególnym blaskiem rodzinę ludzką. Ta nazaretańska: Jezus, Maryja, Józef w szerszym wymiarze została w ludzkiej wspólnocie ukazana i w rozmaity sposób uwielbiona. Stąd też nasze katechizmowe rozważania na temat sakramentu małżeństwa zatrzymujemy w tym bardzo istotnym miejscu, które opisuje powołanie rodziny tej nazaretańskiej i każdej rodziny ludzkiej. Pismo Święte pokazuje nam wiele szczegółów, zwykłych wydarzeń, takich jak chociażby wędrówka z Nazaretu do Betlejem na spis ludności, jak szukanie miejsca bardziej zacisznego, bo nadszedł czas rozwiązania a potem cały szereg życiowych zadań, które otrzymał św. Józef, aż do tego pełnego napięć polecenia nocą: „Weź Dziecię i uchodź do Egiptu”. Te wszystkie szczegóły dnia codziennego podporządkowane są celowi najważniejszemu: ukazać Jezusa Słowo Wcielone w zadaniach rodziców, czyli podjąć tę drogę do zjednoczenia z Bogiem, która pokonując rozmaite przeszkody, doprowadzi do uświęcenia. Dlatego też pośród różnych definicji rodziny podkreśla się bardzo mocno to wyjątkowe nazwanie: rodzina jest miejscem świętym i uświęcającym.

„Miłość małżeńska doznaje oczyszczenia i uświęcenia: tę miłość Pan nasz zechciał szczególnym darem swej łaski i miłości uzdrowić, udoskonalić i wywyższyć” (FC, 56). Trzeba najpierw miłość ludzką uzdrowić, czyli uwolnić ją z tych obciążeń, które przekłamują istotę miłości i potrafią zamienić osoby nawzajem się kochające na bardzo agresywnych przeciwników. To jest pierwsze zadanie sakramentu małżeństwa doskonale zilustrowane szczegółowymi wydarzeniami z życia Rodziny z Nazaretu, a zwłaszcza św. Józefa. Miłość uwolnioną od egoizmu trzeba udoskonalić i wywyższyć. To nie jest jednorazowe przeżycie ani jednorazowa decyzja, gdy mówimy o związku miłości małżeńskiej, który jest bardzo żywy, wpisany w istotę ludzką rozwój i doskonałość. Tu się zaczyna szczegółowy program uświęcenia: „wypełniając mocą sakramentu swoje obowiązki małżeńskie i rodzinne, przeniknięci Duchem Chrystusa, który przepaja całe ich życie wiarą, nadzieją i miłością, zbliżają się małżonkowie coraz bardziej do osiągnięcia własnej doskonałości i obopólnego uświęcenia, a tym samym do wspólnego uwielbienia Boga” (FC, 56).

Jest poważne zadanie zwłaszcza dla rodziców, ażeby w spotkaniach świątecznych wypełnionych szczególnym programem, ażeby ten program wykorzystać w zadaniach wychowawczych, to znaczy, żeby wprowadzić dziecko na drogę szukania świętości. To jest bardzo trudne zadanie dlatego, że z jednej strony wrażliwość dziecka zatrzymuje patrzenie i przenikanie rzeczywistości na zewnętrznych znakach, na wystroju szopki, na przeżyciach świątecznych, na oczekiwaniu na św. Mikołaja, na odwiedzinach rodzinnych. Tu wymagana jest w naszych rozmowach pewna próba, którą powinniśmy podejmować. A próba ta polegałaby na tym, ażeby w każdym z tych wydarzeń, które tak bardzo przyciągają naszą uwagę, pokazać, iż jest to spotkanie z Panem Jezusem. Oczywiście fakt, iż Jezus rodzi się Dzieciątkiem, mamy łatwość odtwarzania pewnych scen biblijnych przez budowanie stajenki betlejemskiej przez specjalne przedstawienia teatralne, które nazywamy jasełkami. Zwykle przy jasełkach jest dobrze zadbane, bo rola Matki Najświętszej i św. Józefa z Dzieciątkiem jest tak mocno podkreślona, że wszystkie inne zespoły uczestniczące w jasełkach ciągle idą do Betlejem, ciągle idą do Pana Jezusa, ciągle idą do Najświętszej Rodziny. Właśnie ta droga do Pana Jezusa jest w jakimś wymiarze do wytłumaczenia dziecku, że każde nasze świętowanie to jest droga do Pana Jezusa. A droga do Pana Jezusa to jest droga uświęcenia.

Spróbujmy otworzyć oczy trochę przysłonięte rekwizytami, próbujmy te wszystkie dodatki, które z punktu widzenia scenicznego mogą nawet nas pociągać i ułatwiać rozumienie Biblii, zestawić w szeregu idących do Świętej Rodziny. Nie możemy przeoczyć okresu świąt Bożego Narodzenia ażeby w programie uświęcenia rodziny nie zobaczyć celów ogólnoludzkich. „Do małżonków i rodziców chrześcijańskich zwłaszcza w odniesieniu do właściwych im spraw ziemskich i doczesnych trzeba zastosować słowa wypowiedziane przez naukę Kościoła: w ten sposób i ludzie świeccy jako zbożnie działający wszędzie czciciele Boga, sam świat Jemu poświęcają” (FC, 56). Małżeństwo – miejsce święte i uświęcające – nabiera szczególnego wymiaru społecznego, bo nie można zamknąć oczu na tę wypływającą z niektórych domów rodzinnych atmosferę sprzeciwu i wzajemnej niechęci czy nienawiści. Najbardziej zamknięty dom i najbardziej dyskretna kłótnia małżeńska owocuje wyziębieniem wiary w społeczeństwie. To jest ostatecznie sygnał, abyśmy nauczyli się, iż małżeństwo – miejsce święte i uświęcające – jest poważną inwestycją społeczną.

Bp Stanisław Stefanek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *