TwitterFacebook

Nawrócenie zaczyna się od łaski – historia Pawła z Tarsu

Dziś święto nawrócenia Św. Pawła Apostoła. Wspomnienie tego wydarzenia wiąże się z wagą jaką Kościół przypisuje osobie św. Pawła Apostoła, ale ma też wartość dydaktyczną, bo zdaniem ks. Wojciecha Turka z Towarzystwa św. Pawła w historii nawrócenia Apostoła można znaleźć wszystkie istotne elementy związane z przyjęciem Boga przez człowieka.

Okoliczności towarzyszące nawróceniu św. Pawła są nam mniej lub bardziej znane, ale znaczenie tego nawrócenia jest ważne tak bardzo, że Kościół pragnie zwracać na nie naszą uwagę we wspomnieniu liturgicznym. Dlaczego? Dlatego, że pokazuje ono drogę, którą przebył św. Paweł, ale też drogę, którą przebywa każdy kto przyjmuje Boga. Pierwszym etapem nawrócenia jest cudowna interwencja Boga w życie człowieka, co prowadzi do przewartościowania, radykalnej zmiany myślenia, postrzegania świata. Człowiek otwiera się na prawdę o sobie i prawdę tę konfrontuje z dotychczasowym myśleniem o sobie. Kropką nad i w drodze nawrócenia jest pragnienie życia we wspólnocie ludzi wierzących, bo przecież nikt z nas nie jest samotną wyspą – tak zdaniem ks. Turka wygląda droga nawrócenia, a jej owocem jest wolność. Ten kto całkowicie powierzył się Bogu nie lęka się osądów, nie dba o to co pomyślą czy powiedzą o nim inni.

Proces nawracania wiąże się często z nieprzyjęciem przez społeczeństwo, z nieufnością nawet we wspólnocie Chrześcijańskiej i jak zauważa ks. Turek, nie ma w tym nic dziwnego. Aby uwierzyć, że ktoś kto wcześniej prześladował chrześcijan jest teraz człowiekiem wierzącym potrzeba świadectwa i czasu, nie tylko pięknych słów. Podobnie jest z naszym nawracaniem… Nie trzeba zniechęcać się ludzką nieufnością, ale cierpliwie w codzienności dawać świadectwo, że jesteśmy ludźmi wierzącymi – mówi ks. Turek.

BB

1 komentarz

  1. Deokrata Odpowiedz

    ”Kościoły i ołtarze zostaną splądrowane, Kościół będzie pełen tych, którzy akceptują kompromisy”- Maryja w Akita (r. 1973).

    Wydarzenia tygodnia 13.01.2019 – 19.01.2019 w Gdańsku; zamordowanie i pogrzeb z honorami państwowymi i kościelnymi prezydenta Gdańska; człowieka, który miał na sumieniu niewytłumaczony majątek, popieranie ruchów wrogich Kościołowi i sprzyjanie niemieckim interesom (przedwojennym i obecnym). Ale zanim do tego doszło, w wielu miejscach ujawniały się znaki władzy antykościoła nad Kościołem (o czym mówił oficjalnie kard. Wojtyła, goszcząc w USA).

    „Nie można straszyć ludzi”
    Styczeń 2017 r. zebranie jednej z gorliwszych wspólnot Kościoła. Po katechezie kapłana jest czas pytań i wniosków. Jeden z uczestników zabiera głos i prosi kapłana o to, aby w nadchodzącym roku rocznicy objawień maryjnych w Fatimie z r. 1917 zwrócić na kazaniach i katechezach uwagę na ostrzeżenia i wskazówki Matki Bożej (dla Papieża, kapłanów i ludu Bożego). I zostaje przywołany konkret; na trzecim objawieniu Najświętsza Maryja Panna pokazała dzieciom wizję piekła oraz powiedziała co Kościół ma zrobić, aby powstrzymać narastanie wpływów zła na świecie.
    Reakcja księdza była niezrozumiała. Kierowany jakby złością krzyknął – „panie, mamy straszyć ludzi?”

    Katolicka Msza św. pogrzebowa
    Msza święta pogrzebowa. Kazanie głosi kapłan z Instytutu Dobrego Pasterza, bliski krewny tragicznie zmarłego w wypadku. Przypomina odwieczne prawdy o niebie i piekle, o nagrodzie wiecznej za wzrastanie w wierze, podążanie za Chrystusem. Prosi przybyłych na Najświętszą Ofiarę Jezusa Chrystusa o modlitwy i Msze święte w intencji zmarłego, aby za niego wyprosić niebo, bo „możemy ufać Opatrzności Bożej, że w chwili konania zmarły poprosił o przebaczenie i nie zmarł w stanie grzechu ciężkiego. Nam pozostaje obowiązek modlić się, aby wyprosić u Boga skrócenie mąk czyśćcowych.”
    Okazuje się, że najbliższa rodzina miała za złe księdzu, przypominanie o grzeszności, bo „przecież na Mszy pogrzebowej mówi się o zmarłym dobre rzeczy”.

    Msza niemal „kanonizacyjna”
    Msza święta pogrzebowa 80-letniej nauczycielki liceum ogólnokształcącego. Mszę celebruje były uczeń tejże zmarłej.
    Jest czytana Ewangelia wg św. Jana, z rozdz. 14: „… W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę….”
    Na kazaniu ksiądz serdecznie wspomina swoją pedagog, przypuszcza, że w jakimś stopniu zmarłej zawdzięcza swoje kapłaństwo (uczyła geografii, ale nie mówi, że była jego wychowawczynią). Ale kazanie zaczyna od tego, że już Pan Jezus wyszedł na spotkanie, ale…
    Ani jednego słowa o grzechu, o czyśćcu (ani piekle). Ani słowa, że nie wiemy, czy już wyrównała rachunki niesprawiedliwości wobec Pana Boga i ludzi. Ani słowa o potrzebie (konieczności) modlitwy za zmarłą, albo zamawiania Mszy św.
    Czy taka uroczystość nauczyła nas czegokolwiek? Czy tylko uspokoiła sumienia („w domu Ojca jest mieszkań wiele”, a piekło i czyściec, to „średniowieczne zabobony”).

    Zamów Mszę trydencką
    Jednej ze znajomych śni się zmarła kuzynka i prosi o zmówienie Mszy trydenckiej. Odnajduje kościół z taką Mszą świętą, zamawia Mszę za śp. Kuzynkę. Od tamtego dnia zaczyna regularnie uczestniczyć i… dziwi się, że przez tyle lat przechodziła obok tego kościoła, nie znając skarbu Kościoła.

    Konstatacja (na dziś i jutro)
    Módlmy za naszych kapłanów. O ich gorliwość i pokorę wobec odpowiedzialności za nasze (i swoje) zbawienie. Gorliwość w sposobie udzielania Komunii św., nie zapominaniu o prawdach Wiary, o…
    Módlmy się za kapłanów, aby głosili naukę Jezusa Chrystusa, a nie jakieś jej zmodernizowane wersje (aby kogoś nie urazić”). Aby głosili Prawdę, Drogę i Życie. Bo Matka Boża (i tylu świętych) mówiło o piekle i czyśćcu po to, aby „straszyć ludzi”, ale aby ostrzec przed skutkami nie rozpoznania prawdy o sobie i świecie, o skutkach podążania za fałszywymi prorokami, o konsekwencjach życia bez pytania Boga o…
    Módlmy się, bo bez kapłanów nasze dusze nie uzyskają zbawienia.

    A kapłanów prosimy…
    A kapłanów prosimy o to, aby więcej wymagali od nas i… i od siebie.

    Deokrata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *