RN
TwitterFacebook

O. Ryszard Koczwara: Św. Maksymilian swoim życiem i śmiercią mówi: „Nie poddawaj się, z Bogiem jesteś w stanie zrobić wszystko”

„Rysem szczególnym, który cały czas gdzieś wybrzmiewa w tej historii Maksymiliana, to jest zdobycie całego świata i wszystkich ludzi dla Królestwa Bożego, robienie wszystkiego, co jest godziwe i dobre, żeby ludzi do Boga doprowadzić” – powiedział w poranku „Siódma 9” o. Ryszard Koczwara, franciszkanin. W rozmowie z Marcinem Fijołkiem opowiedział o przesłaniu św. Maksymiliana Kolbego, którego dzisiaj wspominamy.

Zapytany o szczególny rys działalności św. Maksymiliana odpowiedział:

„Rysem szczególnym, który cały czas gdzieś wybrzmiewa w tej historii Maksymiliana, to jest zdobycie całego świata i wszystkich ludzi dla Królestwa Bożego, robienie wszystkiego, co jest godziwe i dobre, żeby ludzi do Boga doprowadzić. Dlatego sięgał po te wszystkie środki, które były. Takim wydarzeniem ważnym był marsz masonerii w Rzymie, który nim wstrząsnął. To sprawiło, że postanowił nie być bierny wobec tego wszystkiego. I nie wojować na miecze, tylko wojować duchem, bo w tym dostrzegał wartość, wartość wychowania, czyli stworzenia podstaw, które będą mocno zakorzenione w wierze. Dlatego zakłada Rycerstwo Niepokalanej. Potem postawia stworzyć czasopismo, żeby ludzi jeszcze bardziej utwierdzić i wzmocnić słowem pisanym. Potem sięga dalej i próbuje tworzyć radiostację”.

Jaki przesłanie płynie z życia i śmierci świętego?

„Przede wszystkim: nie poddawaj się, po prostu walcz w imię dobra – można by było powiedzieć. Nie poddawaj się, z Bogiem jesteś w stanie zrobić wszystko. Maksymilian to pokazuje. Ten czas dramatyczny [po skazaniu go na śmierć] miał dla więźniów ogromne znaczenie, bo od tamtej pory te dwa tygodnie były inne niż te poprzednie dla więźniów, którzy byli tam zamykani. To nie był czas dwóch tygodni wrzawy, pisku i wołania o litość, aby dobić ich, bo się tak męczą, tylko to był czas modlitwy, trochę zadumy, pewnie też sakramentu pokuty i pojednania dla wielu z nich i takie wspieranie siebie nawzajem. Co więcej po śmierci Maksymiliana Niemcy zrezygnowali z karania więźniów właśnie w ten sposób, bo przestało to być straszakiem dla więźniów, którzy potem w duchu Maksymiliana to wszystko przeżywali. Wybrzmiewa cały czas przesłanie: zdobywamy cały świat dla Boga poprzez Niepokalaną” – opowiadał gość poranka.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *