RN
TwitterFacebook

Ostatni nieszpór w Bandysiach

W miejscowości Bandysie na Kurpiowszczyźnie po raz kolejny reaktywowano zapomniane obrzędy towarzyszące tzw. ostatniemu nieszporowi.

Modlitwa przy krzyżach, śpiewanie pieśni maryjnych, wędrowanie z obrazem Matki Bożej na nowo zostały odtworzone zgodnie z dawną obrzędowością wiejską dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności i członków Stowarzyszenia „Trójwiejska”. Wierni najpierw wzięli udział w Mszy świętej w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Czarni, następnie procesyjnie z Najświętszym Sakramentem okrążyli świątynię i udali się do sąsiedniej miejscowości Bandysie, mając przy sobie parafialną kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, namalowaną z okazji 1000-lecia chrztu Polski. Portret Madonny z dzieciątkiem Jezus towarzyszył zgromadzonym przez całą dalszą trasę, której stacjami postojowymi były każde mijane po drodze przydrożne krzyże. Przy nich mieszkańcy Bandyś wspólnie z gośćmi zatrzymywali się i modlili, również w intencji bliskich zmarłych.

Ostatnia stacja znajdowała się na kolonii wsi Bandysie, tam utworzono ołtarzyk i odśpiewano Litanię Loretańską, wybrzmiały też stare pieśni maryjne intonowane przez lokalną grupę śpiewaczą.

Ten zwyczaj znany był u nas od dawna – mówi Bronisława Świder, mieszkanka Bandyś. Nieszpory śpiewano przez cały tydzień po Bożym Ciele. Odbywały się również procesje do przydrożnych krzyży. Dawniej przez całą wieś chodziliśmy piechotą, niosąc ze sobą obraz. Trwało to trzy dni. Obraz na noc pozostawał u sołtysa, rano odbieraliśmy go I po wspólnych modlitwach ruszaliśmy dalej, każdy był już oporządzony. Szliśmy aż pod Zawady.

Stanisław Szydlik, który od 31 lat jest sołtysem Bandyś, podkreśla, że z biegiem lat zwyczaj zaczął zanikać, ponieważ “starsi już nie mogli, a młodsi nie chcieli”. Do tradycji wrócono za sprawą działań Seweryna I Katarzyny Huzarskich ze Stowarzyszenia “Trójwiejska”. Śpiewamy psalmy, które są jeszcze zachowane w wariantach miejscowych melodycznych. Lata temu wspólnie z paniami śpiewaczkami z Bandyś udało nam się odtworzyć teksty I melodie – mówi Seweryn Huzarski.

O zwyczajach towarzyszących tzw. ostatniemu nieszporowi pisał Zygmunt Gloger – polski historyk, archeolog i etnograf, urodzony na początku ubiegłego roku.

pd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *