TwitterFacebook

Papież błogosławi hospicjum na Litwie. „Macie dobrego ambasadora”

Papież Franciszek spotkał się z pacjentami litewskiego hospicjum im. Błogosławionego ks Michała Sopoćki.

Ojciec Święty podczas swojej trzydniowej pielgrzymki do krajów nadbałtyckich odwiedził Wilno, gdzie znajduje się jedyny na Litwie, liczący 14 łóżek, ośrodek opieki nad osobami przewlekle i nieuleczalnie chorymi. W spotkaniu Papieża z wiernymi pomagał łomżanin Sebastian Jaworowski, który jest również jednym z koordynatorów akcji budowy na Litwie drugiego hospicjum, przeznaczonego dla dzieci. Na spotkanie z papieżem Franciszkiem wybrał się wspólnie z rodziną. Przetransportowaliśmy wszystkich chorych. Niektórych musieliśmy zabrać na łóżkach, ponieważ wózki inwalidzkie nie wchodziły w grę. Zebraliśmy się wzgórzu, odmówiliśmy różaniec i Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Było bardzo zimno. Deszcz i wiatr na zmianę, bez przerwy. Mój syn był przeziębiony, miał zapalenie oskrzeli. Dzielnie jednak czekał i modlił się razem z innymi. W momencie, gdy pojawiło się papa mobile przy Ostrej Bramie, zaczęło się przejaśniać. Wyszło słońce, którego promienie padały na namiot, pod którym pacjenci czekali na papieża Franciszka – mówi Sebastian Jaworowski.

Mężczyzna wspomina również inne wyjątkowe okoliczności, które towarzyszyły spotkaniu Ojca Świętego z chorymi. Podkreśla, że papież Franciszek czuł się swobodnie w otoczeniu wiernych i wyraził osobiste pragnienie spotkania się z 13-letnim Olkiem, uzdrowionym z poważnego nowotworu.

Panowała wielka radość i uczucie spełnienia. Ojciec Święty przyszedł do nas, choć mógł właściwie pobłogosławić nas z papa mobile. Wysiadł i pokierował swoje kroki w naszą stronę, ten święty zmęczony człowiek. Działo się to wszystko wbrew jakimkolwiek ustalonym punktom wizyty, dyplomacji, kwestiom bezpieczeństwa. Wszedł w tłum zupełnie nieprzygotowany. Uwierzył, że idzie do swoich, którzy nie mogą mu przecież zrobić nic złego. Służby porządkowe wykazały się wielką wyrozumiałością. Inni ludzie również nie napierali. Nikt nie próbował przekroczyć prowizorycznej taśmy odgradzającej przejście. Papież wszedł na górę, po schodach. Zaczął błogosławić wszystkich, modlił się nad każdym pojedynczym chorym z hospicjum, przekazuje różaniec. Wtedy też dzieje rzecz niesamowita. Jeden z lekarzy wybiega z pod namiotu i krzyczy do mnie: “Wołaj Olka, szybko przychodźcie na górę!”. Policja zrobiła nam przejście. Gdy doszliśmy do straży Ojca Świętego, usłyszeliśmy: Proszę się zatrzymać, papież do Was podejdzie, gdy tylko skończy błogosławić chorych. Będzie Was oczekiwał. Tak też się stało. Ojciec Święty pytał o hospicjum i Olka stwierdził: Macie dobrego ambasadora – relacjonuje łomżanin Sebastian Jaworowski.

Wspomniany wcześniej 13-letni Olek stał się ambasadorem trwającej właśnie akcji budowy hospicjum dziecięcego w Wilnie. Warto dodać, że na stronie www.notlomza.pl trwa licytacja fotografii autorstwa Bożeny Mozyro. Są na niej pejzaże Wilna i Łomży. Dochód będzie w całości przekazany na rzecz budowy litewskiego hospicjum.

O wynikach akcji dowiemy się podczas uroczystej Gali, podczas której wystąpi perła polskiej kultury na Litwie – Polski Zespół Artystyczny Pieśni i Tańca “Willia”, który ma na swoim koncie ponad 1 500 koncertów. Wydarzenie odbędzie się w sobotę 29 września w Centrum Kultury przy Szkołach Katolickich w Łomży. Początek o 17:00, wstęp wolny.

pd / fot. Paweł Wądołowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *