RN
TwitterFacebook

Pomocnicy Mariańscy zapraszają do modlitwy nowenną do św. Jana Pawła II i św. Stanisława Papczyńskiego

„Jedno jest pewne w tych niespokojnych czasach: Bóg nie zostawia nas samych, ale jest obecny w naszych problemach, sprawuje opatrzność, a jednym z jej elementów jest oddawanie nas pod opiekę Jego świętych” – mówi ks. Łukasz Wiśniewski MIC, dyrektor Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich.

18 maja br. przypada ważna rocznica – stulecie urodzin św. Jana Pawła II. Tego samego dnia, choć kilka wieków wcześniej (a dokładnie w 1631 r.), urodził się inny polski święty. Ojciec Stanisław Papczyński, który był wspaniałym kaznodzieją i orędownikiem dusz czyśćcowych. Przeszedł do historii jako założyciel Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Bóg podnosi z trudności

Św. Stanisław Papczyński zmagał się z różnymi przeciwnościami: od problemów z nauką, po choroby, zarazy i wojny. W przypadku każdej z nich dotykał granicy ludzkich możliwości i jednocześnie odkrywał moc Boga, który ratował go i objawiał swoją chwałę. Założyciel marianów był głęboko przekonany, że nasz Ojciec Niebieski nie zostawia nas w trudnych sytuacjach i zawsze pragnie przez te doświadczenia doprowadzić nas do większej wiary. Bóg przez jego życie pokazuje wyraźnie, że zawsze daje ludziom patronów odpowiednich dla ich czasów. Cuda, które dokonały się za jego wstawiennictwem, świadczą o tym, że Bóg jest miłośnikiem życia oraz pragnie nas prowadzić ku pełnej jedności z Nim. 

Bóg wzmacnia wiarę

Św. Jan Paweł II, choć żył trzy wieki później, choć był papieżem i korzystał z dobrodziejstw naszej cywilizacji, doświadczył w swoim życiu wielu cierpień. Najszybciej na myśl przychodzą nam jego ostatnie chwile przed przejściem do domu Ojca. Warto jednak wrócić do jego dzieciństwa, kiedy szybko stracił mamę i brata. Te doświadczenia śmierci najbliższych ukształtowały go i zbliżyły do Boga. Pragnął rozwijać swoje talenty pisarskie i aktorskie, ale wojna brutalnie odarła go z tych marzeń. Pomimo tego, nie rozpaczał, ale szukał w Bogu odpowiedzi na pytania o Jego wolę. Tak zrodziło się powołanie kapłańskie przesiąknięte doświadczeniem ogromnej bliskości Boga, który nigdy nie opuszcza człowieka. Później, kiedy napotykał często trudności i przeszkody, jego odpowiedzią na nie były żarliwa modlitwa, spotkanie z Ojcem i odkrywanie najlepszej drogi. Miłość Boga objawiała się w jego służbie szukaniem dobra drugiego człowieka, za którym znajdowała się głęboka wiara, że w każdym obecny jest Jezus Chrystus.

Nowenna do świętych patronów

Od 18 maja będziemy modlić się za ludzi doświadczających kryzysów wiary, kryzysów relacji, kryzysów małżeńskich i wychowawczych. Za osoby będące w kryzysach związanych z chorobą, cierpieniem i w podeszłym wieku. Modlitwą będziemy otaczać naszą Ojczyznę, kapłanów i osoby konsekrowane, a także dzieci poczęte. Zapraszamy do wspólnego trwania na modlitwie, szczegóły znajdą Państwo na stronie Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *