TwitterFacebook

Prezydent M. Chrzanowski: „Kandydaci będą się ujawniać, ale do wyborów jeszcze daleko”

W tej chwili takie spekulacje są bezprzedmiotowe(…), a w przypadku pana Stefana Krajewskiego, to może być troszeczkę dziwne, tym bardziej, że nie jest on mieszkańcem Łomży i niekoniecznie zna też specyfikę i potrzeby jej mieszkańców – skomentował w Radiu Nadzieja nasze dzisiejsze doniesienia prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski. 

Przeczytaj: Łomża: Krajewski vs Chrzanowski – czy tak będzie wyglądać II tura wyborów na prezydenta?

Maciej Kowalski: Panie Prezydencie, czy zechce pan odnieść się do informacji, którą opublikował dziś portal wZasięgu.pl? 

Mariusz Chrzanowski: Do wyborów samorządowych mamy jeszcze przecież rok czasu. W tym okresie na pewno może się dużo wydarzyć. Na pewno o kandydatach i szansach tych kandydatów będzie można rozmawiać po wakacjach. Jest to okres, w którym już kandydaci się pojawiają. W tej chwili takie spekulacje są bezprzedmiotowe, ale jeśli miałbym tak krótko, jednym zdaniem odnieść się do tego artykułu to takie spekulacje na temat różnych kandydatów, w tym przypadku członka zarządu Stefana Krajewskiego mogą być troszeczkę dziwne. Tym bardziej, że nie jest on mieszkańcem Łomży i niekoniecznie zna też specyfikę i potrzeby jej mieszkańców. Więc dzisiaj przedstawiając takich kandydatów moglibyśmy rozszerzać to dalej, o kolejnych działaczy PSL-u czy PO w województwie podlaskim.

Zostańmy jednak przy pańskiej osobie. Czy będzie pan kandydował na drugą kadencję?

Powiem tak: ja jeszcze nikomu nie udzielałem wywiadu, więc nie chciałbym tutaj też go udzielać na temat wyborów następnego roku…

Ktoś musi być pierwszy…

W partiach wyborczych, a ja jestem członkiem Prawa i Sprawiedliwości, trwają już rozmowy. Mogę na tę chwilę powiedzieć tylko tyle, że został powołany zespół do spraw wyborów samorządowych. Jestem w gronie ekspertów zespołu województwa podlaskiego i również jestem przewodniczącym zespołu łomżyńskiego. I tylko tyle na tę chwilę mogę powiedzieć. Jeżeli chodzi o kwestie personalne, to tutaj takich decyzji można na pewno się spodziewać w następnym roku, ale jako ugrupowanie przygotowujemy się do wyborów. Nie chce w tym momencie rok przed wyborami się do tego odnosić, bo jest jeszcze zbyt dużo czasu, żeby na ten temat mówić.

Powiedział pan, że kandydaci zaczną pojawiać się po wakacjach. Nie sądzi pan, że kandydaci pojawią się wcześniej?

Wiemy o tym, że najprawdopodobniej wybory będą na jesieni, chociaż tutaj są prace nad ordynacją wyborczą, nad kodeksem wyborczym, ale wydaje się, że to będzie termin jesienny. Zresztą nawet politycy PiS wskazywali na termin inny niż 11 listopada, więc pewnie będzie to jakiś inny termin: listopadowy lub październikowy. Patrząc na kalendarz wyborczy, wychodzi właśnie, że jakoś po wakacjach kandydaci powinni się uaktywniać. W tym czasie właśnie powinni być wskazywani przez kierownictwa partii czy komitetów lokalnych, które będą się zawiązywać. Ja na ten moment bym tego nie rozszerzał i nie prowadził zbędnej dyskusji wskazując na to, że czasu do wyborów mamy jeszcze daleko. Rok w polityce to naprawdę długo.

Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *