TwitterFacebook

Prof. Krzysztof Szwagrzyk: Nigdy nie powinno było dojść do tego, że na przebadanym terenie odnajdywane są szczątki ludzkie. To niewyobrażalna sytuacja

Te prace były realizowane przez pion śledczy IPN i to ta komórka, de facto niezależna, ponosi odpowiedzialność za to, co się stało. Ja z pewnością będę domagał się wyjaśnień w tej sprawie. Nigdy nie powinno było dojść do sytuacji, kiedy na przebadanym terenie odnajdywane są szczątki ludzkie, ale tak się stało – mówił w poranku „Siódma 9” prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceszef IPN. W rozmowie z Marcinem Fijołkiem odniósł się do sprawy znalezienia szczątków ludzkich w ziemi wywiezionej z terenu przyległego do Aresztu Śledczego w Białymstoku.

Sądzę, że nie spełniono tam właściwych kryteriów, które powinny przy takich działaniach być spełnione, a więc najwyższa jakość, rzetelność wykonanych prac. Jeżeli w 2015 r. po dwóch latach działań ekshumacyjnych na terenie ogrodu, który się znajdował kiedyś za murem więziennym w Białymstoku, zakończono tam prace, przedstawiono nam wszystkim, całemu społeczeństwu polskiemu informacje, że oto działania zostały zakończone i od 2015 r., czyli przez 3 lata, nie dostaliśmy żadnej wiedzy, że to są jakieś działania, które są zawieszone i mają być kontynuowane, czyli – mówiąc inaczej – ogłoszono sukces, po czym po trzech latach, kiedy prowadzone są prace budowlane i odnajdywane szczątki, to dla mnie jest to sytuacja niewyobrażalna, tzn. że mamy tutaj do czynienia z zaniedbaniami, które nie powinny w ogóle mieć miejsca. Bo jeżeli działania zakończyły się sukcesem, to skąd szczątki w tej chwili na przebadanym terenie? Jeżeli słyszymy, że te prace budowlane trwały przy więzieniu przez kilka ostatnich miesięcy, czyli od grudnia tamtego roku ziemia wywożona była w różne miejsca, to oznacza, że być może utraciliśmy jakąś część ludzkich szczątków tych, które znalazły się w ziemi wydobytej przy więzieniu. A więc tutaj mamy do czynienia zdecydowanie z brakiem rzetelności działań – mówił profesor Szwagrzyk.

Zwrócił uwagę, że sytuacja jest szczególnie dotkliwa dla rodzin osób zamordowanych w białostockim więzieniu:

Proszę o tym pamiętać – i ciągle będę o tym mówić – o wrażliwości rodzin, które przez wiele lat oczekiwały na to, że szczątki najbliższych zamordowanych w Białymstoku zostaną odnalezione. Kilka lat temu ogłoszono im wszystkim, że tak się właśnie stało, prace zostały zakończone i wszystkie szczątki zostały wydobyte. Po trzech latach ci ludzie z mediów dowiadują się, że różne różne fragmenty szczątków ludzkich (…) odnajdywane są gdzieś tam na hałdach wywiezionych poza Białystok. To niewyobrażalna dla nas sytuacja. Trudno wręcz dobrać słowa, żeby to właściwie określić – podkreślał wiceszef IPN

Zapraszamy do przeczytania obszernego opracowania tematu, przeprowadzonego przez dziennikarzy naszego portalu: Białystok: Kości wołać będą. Czy uda się odnaleźć utracone szczątki? 

 

red/źródło:siódma9.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *