TwitterFacebook

Ryngraf – tarcza Maryi

Zbroja i tarcza to elementy stroju używane od starożytności. W zależności od czasu i miejsca wykształciło się wiele rodzajów zbroi, ale to, co je łączy, to funkcja obronna. Także Maryję nazywa się tarczą, a odwołanie do elementu stroju żołnierza czy rycerza nie jest przypadkowe. Ryngrafy, czyli medaliony z symbolami religijnymi i patriotycznymi, choć były początkowo elementem zbroi, stały się z czasem oddzielną częścią stroju żołnierskiego. Stosowane były w końcu bez zbroi, bo same zaczęły pełnić jej funkcję – choć jak się domyślamy w sensie bardziej duchowym niż materialnym. Polskich rycerzy, szlachtę, wojska husarskie, które z dumą odziewały się w kaplerze z wizerunkiem Maryi, konfederatów barskich, którzy wprost wszelkie powodzenia przypisywali Matce Bożej i wreszcie żołnierzy Polski podziemnej, Żołnierzy Wyklętych odznaczała wiara w słowa jednej z wojennych piosenek: żołnierze strzelają, Pan Bóg kule nosi.

W niej cała nadzieja

Historia ryngrafów sięga czasów nawet przed wiekiem XVI. Początkowo stosowane były one w krajach Europy Zachodniej i nie pełniły funkcji religijnej. Ich ozdobą były inicjały i herby panujących tam monarchów. Od ok. XVII wieku do tych elementów ozdobnych zaczęto dołączać także znak krzyża. W tradycji polskiej ryngraf zapisał się szczególnie pod wpływem konfederatów barskich, których ryngrafy zdobione były symbolami religijnymi, w tym także wizerunkami Maryi. Co ciekawe, ryngrafy do tego stopnia utożsamiane były z rycerstwem polskim, że nawet w sztuce i literaturze przetrwał obraz stroju, w którym Maryjny ryngraf pełnił bardzo ważną rolę. W ekranizacji „Potopu” Henryka Sienkiewicza szlachta polska odziana jest we wspomniane ryngrafy, które w tradycji polskiej nazywa się też kaplerzami. Jest to jeden z elementów mających podkreślić pobożność Maryjną, dodajmy – jeden z wielu elementów. Taki zewnętrzny wyraz wiary jest czymś, co w dzisiejszych czasach jest wręcz nie do pomyślenia. W „Potopie” natomiast grupa mężczyzn, którzy w drodze spędzali nieraz miesiące, zaczynała i kończyła dzień modlitwą. Wojowie modlili się do Maryi, prosząc o pomoc na polu bitwy. Nawet w sprawach takich jak Kmicicowa miłość do Oleńki, nieoceniona była pomoc Pani Częstochowskiej i zasługi, jakich w oczach dziewczyny przysłużył sobie Andrzej, broniąc jasnogórskiego klasztoru. To jego godne pochwały czyny sprawiły, że pomimo wcześniejszej złej sławy na nowo zdobył serce Oleńki.

Ryngraf po polsku

Ryngraf jako tarcza Maryi wykorzystywany był w Polsce nie tylko w XVII wieku. W okresie międzywojennym zyskał nową funkcję – zaczęto używać go nie tylko w wojsku, jako symbol wiary i miłości do ojczyzny, ale także był to częsty prezent upamiętniający wydarzenia, takie jak chrzest czy Pierwsza Komunia Święta. Ryngraf stał się w tym czasie także elementem charakterystycznym w kręgach harcerskich. W okresie międzywojennym ryngrafy wręczano przy okazji mianowania na oficera, a także w okolicznościach różnorakich odznaczeń. O tym, jak wielką wagę przypisywano ryngrafom, świadczy między innymi fakt, że podczas ekshumacji w Katyńskim lesie i innych miejscach zbiorowych mordów oficerów i niższych rangą żołnierzy Polskich często natrafiano na ryngrafy z wizerunkami ostrobramskiej i częstochowskiej Madonny.

Ryngrafy Żołnierzy Wyklętych

Ryngrafy stały się także elementem wyróżniającym Żołnierzy Wyklętych. Nosili oni ryngrafy przypinane do munduru na wysokości serca. Wizerunek Maryi znajdował się na nich często na tle orła czy też krzyża Virtuti Militari. Nieraz wygrawerowane czy wydrapane były tam też daty, pseudonimy, słowa modlitwy czy nazwy konkretnych grup. W przeciwieństwie do pierwszych wieków, w których ryngrafy zdobiły stroje rycerskie, w XX wieku pełniły one funkcję swoistego manifestu wiary w Boga i miłości do ojczyzny. Często to właśnie po tych zewnętrznych symbolach można było odróżnić żołnierzy WiN, NSZ czy też NZW od „ludowego” WP.

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

Dlaczego rycerze, Wojsko Polskie, żołnierze podziemia szukali pomocy u Maryi? I czy rzeczywiście jej u Niej szukali… Odpowiedzi na te pytania znaleźć możemy w dokumentach historycznych, w manifeście konfederatów barskich, w zachowanych do dziś grypsach więziennych Żołnierzy Wyklętych. Gdyby nie wiara, nigdy nie byliby oni w stanie znieść prześladowania, nie byliby w stanie manifestować wiary w świecie, który tej wiary zakazywał. Dla mnie jako kobiety ten temat jest wyjątkowo trudny, bo nie potrafię zrozumieć wojny i jestem zdania, że jak w tytule reportaży Swietłany Aleksijewicz „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”. A jednak Maryja przyświecała żołnierzom jak Gwiazda Morza, która zagubionych marynarzy prowadzi do portu.

Nigdy więcej wojny

W filmie „Cold Mountain” nie najtrafniej przetłumaczonym na język polski jako „Wzgórze Nadziei” padają słowa, że wojna jest jak burzowa chmura, za którą ludzie gonią, robią wszystko, by ją ściągnąć a później dziwią się, że leje. Czy Maryja chce wojny? Nie. Zdecydowanie nie, z pewnością nie, po tysiąckroć nie. Skąd to wiem? Maryja gdziekolwiek schodziła na Ziemię w uznanych przez Kościół objawieniach prywatnych, prosiła: módlcie się. W ten sposób obiecywała pokój. Maryja nie chce wojny, dlatego także w Medjugorje woła: módlcie się! To właśnie tam Maryja powiedziała, że post jest narzędziem do zatrzymywania wojen. Nie miecz, nie broń, nie ryngrafy choćby najpiękniejsze… Maryja nie chce wojny, bo wojna przynosi śmierć, także duchową. Są sytuacje, w których w imię obrony siebie, swojej rodziny czy ojczyzny sięgnięcie po broń jest jedynym wyjściem. Historia Polski zna wiele takich sytuacji, ale trzeba to podkreślać i mówić o tym, Bóg nie chce wojny, Maryja nie chce wojny.

Ryngrafy dziś

Czym dziś są ryngrafy? Czy tylko reliktem przeszłości? Niekoniecznie. Choć często pełnią one funkcję zaledwie pamiątek czy wotów dziękczynnych umieszczanych niegdyś w maryjnych sanktuariach, wciąż możemy znaleźć choćby w sklepach internetowych ryngraf, który możemy np. dołączyć do komunijnego prezentu. Nie jest to częsty zwyczaj, ale może warto go praktykować? Ryngrafy budzą nasze uczucia religijne i patriotyczne, przywołują chwile chwały, bohaterskiej walki, obrony Ojczyzny. Nie mają już funkcji swoistej tarczy wobec walki wręcz, ale prócz wojen każdy z nas, każdego dnia staje do niejednej bitwy, a postać Maryi, nie tyle zewnętrzne Jej wizerunki co nasza ufność w jej orędownictwo przynoszą zwycięstwo na polach, zwłaszcza duchowych walk.

Beata Borkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *