RN
TwitterFacebook

Salwa honorowa w Śniadowie. Święto Pułku [FOTO]

Pokaz musztry paradnej, sprzętu wojskowego, występy i koncerty – to tylko wybrane punkty Święta 3 Pułku Strzelców Konnych, które obchodzono w Śniadowie. Zostało ustanowione na pamiątkę zjednoczenia się szwadronów Pułku w 1922 roku, dokładnie 27 kwietnia.

Centralnym punktem uroczystości upamiętniających poległych żołnierzy Pułku była Msza święta o godzinie 12:00 w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Śniadowie. Po niej wierni – w tym przedstawiciele władz lokalnych, samorządowych i krajowych, służb oraz wojska – przemaszerowali przy muzycznej asyście Wojskowej Orkiestry Dętej z Giżycka na lokalny cmentarz. Tam złożono kwiaty pod pomnikiem poległych w miejscowości Truszki żołnierzy 3 Pułku Strzelców Konnych, odczytano apel pamięci i oddano salwy honorowe. Zgromadzeni przeszli następnie na plac rynkowy Śniadowa, gdzie rozpoczęto drugą część Święta Pułku. W programie był między innymi piknik militarny, koncert orkiestry wojskowej, musztra paradna w wykonaniu żołnierzy XV Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej i społeczności Akademickiego Liceum Kształcącego z Łomży. Odbył się również pokaz walki wręcz w wykonaniu wojskowych oraz występ istniejącej już od 6 lat gminnej dziecięcej orkiestry dętej. Wszyscy obecni mieli możliwość zobaczyć wozy bojowe Wojska Polskiego oraz amerykańskich i brytyjskich sił zbrojnych.

Dzięki temu w sposób nowy przemawia do nas obraz polskiego żołnierza i jego sojuszników. Uczymy się też pamięci i tradycji niepodległościowej, polegającej na szanowaniu wolności – mówi ks. Tomasz Wilga, proboszcz parafii Śniadowo.

Wydarzenie było organizowane we współpracy z Batalionem Dowodzenia XV Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej. Warto podkreślić, że na terenie parafii Śniadowo zginęli pierwsi żołnierze 3 Pułku Strzelców Konnych, którego tradycję pielęgnują dziś giżyccy wojskowi i którego imię nosi Szkoła Podstawowa w Śniadowie. Jest to dzień wielkiego wspomnienia ludzi, którzy przekazali nam wolność i tradycje 3 Pułku. Uczyli nas i szkolili w kawaleryjskim rzemiośle. Oprowadzali po polach bitew, opowiadali o wydarzeniach. Dobrze pamiętamy płk Lubienieckiego, mjr Witka, wachmistrza Jackiewicza, płk Wawrynowicza, rotmistrza Tokarza i wielu innych, z którymi sam miałem okazję w 1999 roku spotkać się na tej ziemi – mówi rotmistrz Kawalerii Ochotniczej Dariusz Waligórski.

pd / fot. Tomasz Szeląg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *