TwitterFacebook

Sejmowe zamieszanie oczami łomżyńskich posłów [FOTO]

W Parku Przemysłowym Łomża odbyła się dziś (19.12) konferencja posłów Bernadety Krynickiej i Lecha Kołakowskiego. Tematem spotkania było wyjaśnienie sytuacji jaka zaistniała na piątkowym (16.12) posiedzeniu Sejmu. Posłowie opozycji uniemożliwili prace sejmu i marszałek podjął decyzje o kontynuacji posiedzenia w sali kolumnowej.

Poseł Bernadeta Krynicka wyjaśnia, że wszyscy posłowie zostali poinformowani o godzinie i miejscu wznowienia obrad Sejmu. Informacja była również wyświetlona na ekranach w sali plenarnej. Tłumaczyła, że marszałek ma takie prawo, aby zwołać posiedzenie Sejmu poza salą posiedzeń, powołując się na regulamin Sejmu. Obrady w sali kolumnowej nie są precedensem, ponieważ odbyło się w niej już wcześniej/ Chodzi o posiedzenie z 2010 roku gdzie przyjęto nadzwyczajna ustawę w sprawie usuwania skutków powodzi.

Poseł Krynicka odniosła się również do tematu blokowania wejścia dla posłów opozycji na obrady w sali kolumnowej. Straż Marszałkowska nie zablokowała wstępu posłom klubów opozycyjnych na posiedzenie Sejmu. Straż nie wpuszczała osób postronnych na posiedzenie klubu Prawa i Sprawiedliwości, które poprzedziło posiedzenie Sejmu. Sala kolumnowa jest tradycyjnym miejscem spotkań naszego klubu. Główne wejście do sali zostało otwarte dla wszystkich posłów kilka minut przed zwołaniem obrad – dodała.

Poruszony został także temat zmiany w sposobie przeprowadzonego głosowania, który polegał na łącznym głosowaniu poprawek zaopiniowanych pozytywnie przez komisje, a także głosowaniu wniosków mniejszości oraz poprawek zaopiniowanych negatywnie zgodnie z regulaminem Sejmu. Głosowanie odbyło się na podstawie wniosku formalnego posła Jacka Sasina. Głosy były liczone przez sekretarzy i na ich podstawie w 10 sektorach sali zostały sporządzone protokoły ze zbiorczymi wynikami odczytanymi następnie przez marszałka Sejmu, który podjął decyzje o zarządzeniu głosowania poprzez podniesienie ręki i obliczeniu głosów przez sekretarzy. Wyniki wszystkich glosowań świadczyły o tym, że przeprowadzone były w zachowaniu konstytucyjnego kworum – mówiła Bernadeta Krynicka.

W głosowaniu nad budżetem na rok 2017 udział wzięło 236 posłów, a za ustawą głosowało 234. W momencie obrad Sejmu w sali kolumnowej drzwi były otwarte, ale zapewne posłowie opozycji nie chcieli wchodzić, aby nie dać większości kworum, ale kworum było. Uczestniczyło 236 posłów, czyli wymóg został spełniony. Siedziałem w końcu sali i widziałem tych wchodzących posłów z opozycji, którzy nawet nie rozejrzawszy się po całej sali filmowali i krzyczeli o łamaniu prawa – mówi Lech Kołakowski.

Wszystkie ustawy przyjęte tego dnia przez Sejm zostały uchwalone zgodnie z regulaminem i konstytucją. Ustawa budżetowa została skierowana do Senatu i jeżeli jest dobra wola ze strony opozycji to będzie debatowała nad tą ustawą w Senacie – dodała poseł Krynicka.

Poseł Lech Kołakowski odniósł się również do sytuacji, która miała miejsce na zewnątrz budynku po glosowaniach. Kilkukrotnie próbowałem wyjechać różnymi bramami z Sejmu i było mi to uniemożliwione. Jestem obywatelem Polski i mam prawo wyjechać z parkingu, z miejsca pracy i uniemożliwiono mi to. Po wyjściu z samochodu postanowiłem udać się pieszo na kwaterę gdzie nocuje i również mi to uniemożliwiono krzycząc i grożąc pięściami. (…) Nad naszymi głowami stał tłum krzyczących ludzi. Krzyczących i filmujących. Mieliśmy poczucie zagrożenia. Aby bezpiecznie wyjść z placu sejmowego musiałem się przebrać. Czułem, że mogę zostać nawet pobity. Dopiero po przebraniu się mogłem wyjść z terenu Sejmu – dodał poseł Kołakowski.

Bartosz Święciński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *