TwitterFacebook

Singielko – jesteś zbyt wybredna, a może wręcz przeciwnie?

Droga Singielko,  być może słyszysz, że jesteś zbyt wybredna, że masz za duże wymagania. Na bazie mojego doświadczenie pracy z singielkami mogę powiedzieć, że dziewczyny wpadają w dwie skrajności. Albo rzeczywiście mają bardzo sprecyzowane i wyśrubowane oczekiwania wobec mężczyzny, albo wręcz przeciwnie – tak naprawdę nie mają żadnych. Moje subiektywne wrażenie jest takie, że tych drugich jest więcej. Jednak to Ty sama musisz sobie odpowiedzieć, do której skrajności Ci bliżej.

Sprawdź, do której skrajności Ci bliżej

Proponuję, abyś zrobiła test. Weź kartkę papieru i wypisz cechy, jakie ma mieć Twój ukochany. Jeżeli od razu możesz wypisać dwadzieścia i więcej cech, to zastanów się, czy nie przywiązujesz zbyt dużej wagi do cech czy umiejętności, które mają drugorzędne znaczenie. Takimi mniej istotnymi cechami może być kolor włosów, wzrost czy wymóg, aby mężczyzna był od Ciebie starszy.

Jeżeli jednak siedzisz z kartką papieru i jesteś w stanie wypisać 2-3 cechy i nic więcej nie przychodzi Ci do głowy, to jest to znak, że nie do końca wiesz, kogo szukasz. Skoro nie masz pomysłu, jaki ma być mężczyzna, z którym chcesz spędzić swoje życie, to jak go rozpoznasz wśród tych, których spotykasz?

Stwórz listę dziesięciu cech

To, co mi pomogło i co proponuję dziewczynom, z którymi pracuję, to określenie dziesięciu cech wymarzonego mężczyzny w czterech kategoriach: wygląd, cechy charakteru, wartości i zainteresowania. W każdej kategorii możesz użyć dowolnej liczby cech, ale w każdej musisz wpisać choć jedną i suma cech z wszystkich kategorii nie może przekroczyć dziesięciu.

W czym to pomaga? Takie opisanie tego Jedynego jest punktem wyjścia w drodze w kierunku małżeństwa, ponieważ daje Ci pewną wskazówkę odnośnie do mężczyzny, którego szukasz. Poznając nowego chłopaka, możesz sprawdzić, czy posiada on wymarzone przez Ciebie cechy. Ale również, spędzając czas z mężczyznami, możesz sprawdzić, czy te cechy są naprawdę ważne. Bo to, co sobie wymyślisz, wcale nie musi się sprawdzić w realnym życiu.

Testuj swoją listę w realnym życiu

Lepiej to zobrazuje historia Eweliny. W swojej liście dziesięciu cech idealnego kandydata na męża wypisała ona m.in. towarzyskość i dużą aktywność. Wydawało jej się, że dobrze jej będzie z kimś ekstrawertycznym, kto lubi ludzi i lubi działać. Zaczęła poznawać nowych mężczyzn i patrzeć, czy mają oni te cechy oraz jak się przy nich czuje. W czasie jednego z naszych spotkań opowiedziała mi o swoim wyjeździe służbowym do Anglii. Tak się złożyło, że większość członków zespołu wracała wcześniej, a ona i jeden kolega mieli samolot dopiero wieczorem. Zatem mieli cały dzień na zwiedzanie Londynu. Jej kolega był bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem, czyli m.in. więcej milczał niż mówił, a w jego sposobie bycia było dużo spokoju. Spędzając z nim dzień, Ewelina z zaskoczeniem odkryła, że niesamowicie przy nim odpoczęła. Chodzili po mieście, czasem rozmawiali, a czasem milczeli i było jej z tym dobrze. To doświadczenie dało jej do myślenia, czy aby na pewno chce być z kimś bardzo ekstrawertycznym.

Stworzenie listy dziesięciu cech wymarzonego mężczyzny jest ważne i równie istotne jest testowanie ich w rzeczywistości. Ta lista nie ma być jakimś absolutnym kryterium wyboru męża. Ona ma Ci pomóc ruszyć z miejsca i odkryć, z jakim mężczyzną chcesz być. Testując ją w realnym życiu, w czasie spotkań z konkretnymi mężczyznami, zaczniesz dostrzegać, które cechy są ważne, a które nie mają znaczenia. Dzięki temu, świadomie wybierzesz mężczyznę, z którym będziesz, aż śmierć Was nie rozłączy.

Nikt Cię nie chce?

Dziewczyny czasem wyznają, że boją się, że nikt ich nie będzie chciał. Mówią to z lękiem, smutkiem, trochę chowając się w sobie. Tylko takie postawienie sprawy jest niewłaściwe. Wstępując w związek małżeński, kobieta i mężczyzna wzajemnie i w wolności siebie wybierają. To nie tak, że on zdecydował, a ona nie miała nic do powiedzenia. To oni oboje wybierają.

Zatem, Kochana, pamiętaj, Ty też wybierasz. To nie tak, że masz siedzieć zamknięta w wieży i czekać, aż przyjedzie jakiś książę. I później żyć z tym księciem niezależnie od tego, czy będzie miły czy ordynarny, spokojny czy brutalny, odpowiedzialny czy nie. Ty też masz podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność.

Jeżeli chcesz stworzyć szczęśliwe i trwałe małżeństwo, to musisz aktywnie działać w tym kierunku. Udany związek to efekt zaangażowania i pracy obu stron. Dlatego zachęcam Cię, nie zadręczaj się pytaniem: „Czy ktoś mnie będzie chciał?”, zamiast tego zastanów się: „Z kim ja chcę być?”.

Zuzanna Górska-Kanabus – doktor psychologii, ma ponad 12-letnie doświadczenie w indywidualnej pracy z osobami. Wraz z mężem stworzyła projekt #KierunekMałżeństwo – autorski program rozwojowy dla kobiet i mężczyzn, którzy marzą o spotkaniu tego Jedynego/ tej Jedynej, ślubie i założeniu rodziny. Przesuwamy w nim horyzont z krótkotrwałej korzyści „być z kimś” na długofalowy cel „udane małżeństwo” (www.kierunekmalzenstwo.pl)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *